Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rasher swe dziatki pozna - Gestat
Gestat:
Nazwa wyprawy: Rasher swe dziatki pozna - Gestat
Prowadzący wyprawę: TheMo
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Chęć dołączenia do Bękartów
Uczestnicy wyprawy: Gestat
TheMo:
Samug w końcu odnalazł kartkę, której szukał. Uniósł ją bliżej twarzy, by wyraźniej widzieć litery.
- Słuchaj młody. Pewien kupiec zamówił ochronę stąd do Atusel. Problem w tym, że trzy dni temu miał wrócić z Ekkerund i się zgłosić. Ja rozumiem, że Hemis i śniegi, ale nie zaszkodziłoby ci się przejść kawałek i sprawdzić, czy tam go co poważnego nie zatrzymało. W razie czego doliczysz se napiwek za nadłożenie drogi. Jakbyś jeszcze nie znał Valfden to zachodnia brama, idziesz prosto, a za mostem skręcasz na północ. Jeszcze jakieś pytania?
Gestat:
- Nie mam więcej pytań panie, ruszam w drogę, bywaj..
Mężczyzna dowiadując się co ma zrobić dla Samuga, ruszył w podróż, zachodnią częścią bramy Valfden w stronę gór Ekkerund.Przepadał za zimnem, wiec wyprawa nie stanowiła dla niego jakiegoś większego problemu.Zastanawiał się jednak, co mogło stać się z handlarzowi który miał przybyć do miasta.Wiedział jedno, ze musi dostać się do miasta krasnoludów i popytać tamtejszych mieszkańców o informacje.
TheMo:
Hemis tego roku było wyjątkowo ciepłe. Mróz był na tyle niski, by utrzymać śniegi w postaci stałej. A z racji twego lichego ubrania trochę drażnił twoje ciało. Skoro jednak lubiłeś zimno to nie przeszkadzało ci w podróży. Cały krajobraz był spowity w półmroku. Przeszedłeś ulicami Efehidionu bez problemu. Te zaczęły się dopiero przy przejściu przez bramę. Tam nikt nie odgarniał zalegającego śniegu, więc musiałeś wysoko podnosić nogi, by móc iść dalej. Jedyna wydeptana ścieżka prowadziła od bramy do najbliższego drzewa, co było zasługą strażników stojących na wartach. Reszta ścieżki była długo nieuczęszczana. Dobrą drogę poznałeś jedynie po wygolonej roślinności na obszarze ścieżki.
//Jest godzina ok. 6 rano, temperatura ujemna.
Gestat:
Mężczyzna z założonymi rękami kroczył, przez zasypaną śniegiem ścieżkę ku Ekkerund.Miał szczęście, ze na obszarze ścieżki była wygolona roślinność, ale jednak przez małą widoczność terenu wpadał w złość, bo ledwo widział ścieżkę.Po paru godzinach drogi, zrobił sobie krótką przerwę by zregenerować siły po przebytej drodze.Gdy wyruszył ponownie wziął, ze sobą kija, którego znalazł przy jednym z drzew podczas odpoczynku.Kij którego wziął, służył mu do podpierania się podczas podróżny.Chciał jak najszybciej dojść do miasta, i się ogrzać w jednej z tamtejszych karczm, bo nie przypuszczał ze może tak zmarznąć.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej