Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Z mroku przybyłeś i w mrok powrócisz
Dragosani:
- Czasami wygląda to tak, jakby nie odczytywał myśli - odparł Drago. - No, ale masz rację, Melkiorze, mój błąd. Więc pozostaje po prostu śledzić wzajemnie wydarzenia w naszych miastach. Tak, na wszelki wypadek. - Innej opcji chyba nie było, niż takie dobrowolne szpiegostwo.
- Nie będziemy już chyba dłużej przeszkadzać ci, królu. Odpoczywaj. Ktoś musi ogarnąć Ekkerund.
Melkior Tacticus:
Aggromor pożegnał ich skinieniem głowy. Radni opuścili komnatę, mogli teraz spokojnie poruszać się po pałacu.
- Musisz coś wiedzieć, za kilka dni płynę z misją dyplomatyczną do Torgonu. Po za tobą wie jeszcze Król, oficjalnie wypływam na zwykły patrol.
Dragosani:
- To może być interesujące - stwierdził Drago, idąc obok Melkiora. - Bym się nawet wybrał z wami, jeśli tylko Lucjusz nie zasypie mnie bzdurnymi papierami do podpisywania. Wiesz jako on jest. - Westchnął ciężko. Praca w Radzie nie była łatwa. Trzeba było w niej pracować!
Melkior Tacticus:
- Wiem, dlatego spędzam czas z dala od stolicy. Półtora roku nie byłem w domu, wysyłałem tylko listy. Odparł, wyszli z pałacu i udali się w stronę stajni.
- Ah... znowu będziesz musiał się przemienić. A co do misji, istnieje spora szansa że nas zatopią zanim pomyślą o spytaniu czy przybywamy w pokoju...
Dragosani:
- Niczego innego nie oczekiwałem... - odpowiedział Drago. - Koniecznie muszę? Teraz już chyba nie trzeba ukrywać mojej obecności tutaj. Chyba, że o czymś nie wiem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej