Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Odem Mortis. Uzależnieni.
Canis:
Tutaj, w samym centrum miasta Hessein mieści się piękny pałac, niegdyś zwany cytadelą Thanatosa, dzisiaj jest to komisariat władz miasta. Ze względu na strategiczną rolę stolicy marchii, Hessein ustanowiono w tym miejscu zarząd komisaryczny. Radzie przewodniczy komisarz, zaś pozostałymi radnymi są osoby inne również członkowie komisariatu wyłonieniu przez komisarza w porozumieniu ze stolicą królestwa oraz z zarządcą marchii. Komisariat a tym samym cale miasto zarządzane jest przez służby marchii Chatal, tym samym władzę w mieście pełni komisarza miejscowy straży marchii, Komisarza Zbigniew Haft. Pozostałymi członkami rady są niżsi stopniem jego podkomendni.
Wchodzisz do budynku, do wielkiej sali przyozdobionej dziesiątkami kolumn w których widnieją lampy świecowe rozświetlające częściowo mrok. W centrum sali widzisz okrągły stół a przy nim 12 krzeseł. Dalej zaś są schody prowadzące na tron, na którym zasiada zmęczony życiem, kłopotami i troskami komisarz Zbigniew Haft. Ocięzale unosi wzrok i patrzy na ciebie z niedowierzaniem.
- Czyżby zadanie okazało się zbyt trudne dla sługi boga nadziei? - zapytał...
Patty:
Anielica odetchnęła głęboko i spojrzała ku niebiosom, jak gdyby oczekując pomocy w tej sytuacji. Niebiańskie zastępy jednak nie odpowiedziały, kobieta opuściwszy wzrok nadal widziała tego samego małego, irytującego komisarza.
- Ja naprawdę nie mam na to czasu... - rzuciła cicho kobieta podchodząc do człowieka, gdy była już blisko niego zaczerpnęła nieco energii magicznej, formując ją w silny, telekinetyczny impuls i uniosła lekko dłoń - Uosh izaar! - rzuciła, rzucając na cel zaklęcie i popatrzyła z zainteresowaniem na komisarza, ciekawa czy czar zadziała.
Zaklęcie: hipnoza
Canis:
Niestety chyba anielica nie była świadoma, że użyła zaklęcia które dobrze określa zdanie: "Po owocach nas poznacie." Zatem tak an oko ciężko było określić czy zadziałało czy nie, taka swoista forma działania zaklęć umysłu, nie są dostrzegalne gołym okiem.
Niemniej jednak Komisarz dalej wpatrywał się zastanawiając czego to skrzydlate stworzenie chce, skoro nic nie mówi.
Patty:
- Zatem - anielica przysiadła na pierwszym dostępnym krześle - Kim byli ci jeźdźcy?
Komisarz Zbigniew Haft:
- Byli to funkcjonariusze straży marchii oddelegowani do pełnienia funkcji straży górniczej w kopalni czarnej rudy. - odparł beznamiętnie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej