Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Pertraktacje - czyli droga do pokoju
Gorn Valfranden:
Gorn obudził się. Była już ładna pogoda i wczesny ranek. Gorn wstał i rzekł krótko - Ruszajmy. Paladyn odwiązał konia. Wsiadł na niego i czekał aż Marduk też wsiądzie. Kiedy wsiadł Gorn smagnął konia lejcami wprowadzając go w cwał i ruszył koniem i kompanem w dalszą drogę do Tihios a z tego co pamiętał do pokonania było jeszcze 30 km czyli niemała odległość.
Marduk Draven:
Marduke by umilić sobie jazdę podziwiał las.
-Jeśli się pośpieszymy to być może uda się nam dotrzeć do wieczora.- rzekł i wrócił do podziwiania krajobrazu.
Gorn Valfranden:
Gorn jedynie kiwnął głową. Był człowiekiem małomównym, a kiedy się już coś powiedział to mówił rzadko więcej niż 1 zdanie. I tak jechali i jechali w drogę do Tihos gdzie mieli ważną sprawę do załatwienia. Musieli rozwiązać konflikt który może mieć fatalne skutki.
Marduk Draven:
-Masz jakieś pomysły co do samej rozmowy z orkami?- spytał Marduke obserwując chmury.
Gorn Valfranden:
- Z tego co pamiętam orkowie bardzo lubią walkę Więc musimy pokazać że się ich nie boimy. Jeśli pokażemy że jesteśmy odważni i potężni, będą traktować nas z szacunkiem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej