Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Pertraktacje - czyli droga do pokoju

<< < (13/50) > >>

DarkModders:
Siedząc tak przy ognisku strasznie szybko mijał wam czas. Noc zapadła dosyć szybko, ptasie śpiewy umilkły i nastała cisza. Niebo było gwieździste a księżyc mocno świecił. Zbyszek pasł sie cały czas nie zwracając na nic uwagi. To mu najbardziej teraz pasowało.

//Jest godzina 22:25. Mamy piękną pogode i gwieździste niebo.

Marduk Draven:
-A gdy już tam dojedziemy? Masz jakiś pomysł na przeprowadzenie rozmowy z Orkiem?
Marduke poczuł nieprzyjemne burczenie w brzuchu i w mig złapał się zań. Zjem jak dojedziemy.- pomyślał.
-Mogę trzymać wartę.

Gorn Valfranden:
Gorn jedynie wzruszył ramionami. Kiedy Marduk oznajmił że że może trzymać wartę paladyn kiwnął głową i zasnął. Spał snem niespokojnym lecz bardzo czujnym. Spał mając nadzieję że noc szybko minie. Co jakiś czas na dosłownie parę sekund otworzył 1 oko, dorzucił do ognia i z powrotem zapadł w sen.

Marduk Draven:
Noc była spokojna. Marduke siedząc przy ognisku wytężył słuch. Prawą rękę trzymał na rękojeści sztyletu wsuniętego do cholewy przy prawym bucie. Nie miał na szczęście problemów z zasypianiem. Co jakiś czas rozglądał się wokół siebie, czasami zaś podziwiał majestat i błysk gwiazd. Zbyszek był spokojny, jeśli więc on niczego nie wietrzył to raczej nie trzeba się było bać. Czujność jednak została zachowana.
Kruczowłosy zastanawiał się nad tym jaka jest pora nocy. Mimo piękna jakie przedstawiała chciał by się jak najszybciej skończyła i by mogli znów ruszyć.

DarkModders:
Noc bardzo szybko wam zleciała. Pierwszy blask słońca doszedł do waszych oczu zbudzając Gorna. Las na nowo odżył, Zbyszek od kilku godzin był już na nogach spoglądając w was ciekawskim wzrokiem. Ognisko wypalało się już z powodu braku drewna. Było chłodnawo. Przed wami jeszcze dobrze 30 km drogi do Tihios.

//Jest godzina 05:32. Mamy ładny dzień.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej