Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Pertraktacje - czyli droga do pokoju

<< < (9/50) > >>

Gorn Valfranden:


Gorn rzucił lejce do Marduka i zawołał - Trzymaj konia Paladyn szybkim ruchem zabrał swój miecz. Trzymał w jednej ręce miecz a w drugiej młot. Wilki zaczęły go otaczać. Gorn uniknął ataku jednego z wilków wykonując półobrót. Tenże wilk zatrzymał się i odwrócił  do wojownika. Wilk był  najdalej z przeciwników co Paladyn wykorzystał. Przeniósł swoją świadomość i dzięki swojej umiejętności przemieszczenia pojawił się obok tego wilka. Szybkim kopnięciem sprowadził wilka do parteru, jednym cięciem rozpłatał łeb wilka. Zostały dwa wilki. Wojownik wykorzystał chwilę czasu i schował miecz. Trzymał tylko młot.  Dwa wilki ruszyły na niego do ataku. Biegły od siebie w średnim odstępie. Paladyn wykonał odwrót unikając 1 wilka, na drugiego natomiast wykonał odwrócony piruet trafiając z zamachem w szczękę drugiego z wilków. Szybkim biegiem dobiegł do niego i rozbił mu głowę swoim młotem. Został tylko jeden, ostatni wilk.  Wojownik nie czekał. Przywołał falę dobrych wspomnień min: przybycie do Valfden, dołączenie do bractwa itd. Wykrzyczał - Izeshar!  i posłał za pomocą telekinezy pocisk esencji w wilka. Paladyn trafił go w głowę niszcząc mu całą głowę i zabijając go.

1x wilk

Marduk Draven:
Został jeszcze jeden wilk, który się wycofał po tym jak go zraniłem sztyletem.

-No nieźle.- rzekł Marduke trzymając za lejce konia i głaszcząc go po pysku dla uspokojenia.-Muszę się nauczyć tego czaru.- uśmiechnął się.-Nie widziałeś może jeszcze jednego wilka? Poharatałem mu oko sztyletem i tyle go widziałem.

Gorn Valfranden:
// myślałem że go zabijesz.

Gorn jeszcze raz skupił się. Przypomniał sobie po raz kolejny jak najwięcej dobrych wspomnień. Krzyknął - Izeshar I za pomocą telekinezy rzucił w niego pociskiem. Pocisk natychmiast uśmiercił wilka spopielając mu głowę na popiół. - I po robocie. Paladyn zauważył że Marduk jest ranny. Schował młot i podszedł do najbliższego wilka. Wyjął miecz i wyciął mu 5 cm skóry. Podszedł  do Marduka. Zawiązał mu skórę na ranie dokładnie uszczelniając ranę i zatrzymując krwawienie.[/i]

Marduk Draven:
-Dzięki.- Marduke wręczył lejce Gornowi, podszedł wilka ze skóry którego miał opatrunek, odnalazł błyszczący w trawie sztylet i schował go do cholewy.-Częste używanie tego zaklęcia Cię nie męczy?- rzekł odbierając lejce i wskakując na konia. Ręką zachęcił kompana do tego samego.

Gorn Valfranden:
- Nie ma za co. Szybko regeneruję energie. Paladyn zanim wsiadł na konia oprawił każdego wilka. Potem wsiadł na konia i rzekł. - Jedźmy dalej. I następnym razem nie rób takich okrzyków. To nieprofesjonalne. Lekko dziwi mnie też że pomimo tego że pracujemy razem po raz pierwszy, o nic mnie nie zapytałeś :D .

zdobywam:
144 pazurów wilka
18m2 skóry wilka

// Krwi nie biorę bo nie umiem a kłów nie biorę bo większość wilków ma rozwalone łby.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej