Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Pertraktacje - czyli droga do pokoju
Gorn Valfranden:
Gorn od razu przygotował się do rzucenia zaklęcia. Wyciągnął rękę i skupił się. Schował miecz. Przypomniał sobie wszystkie dobre wspomnienia jakie był w stanie sobie przypomnieć. Sporo ich było. Gorn utworzył kulę i krzyknął - Izeshar! Posłał za pomocą telekinezy dużo kulę energii w stronę wilka który ruszył na niego aby go zaatakować. Pocisk trafił go w głowę okropnie spopielając mu całą fizjonomie [to też znaczy twarz,głowa]. Był to okropny widok ale paladyn się przyzwyczaił.
8x wilk
DarkModders:
Jeden cios wystarczył by wyprowadzić z równowagi wilka. Miecz przeciął skórę zwierzęcia tworząc ranę rozległą na 7 cm a głęboką na 4 cm. Wilk jednak nie cofnął się, drugi cios sprawnie uniknął. Wykorzystując chwilę wgryzł się w twoją nogę powalając cię na ziemię.
Marduke:
//Rana na twojej prawej nodze jest głęboka na 5 cm. Krwawisz.
Gorn:
//Gorn popraw, nie 5 zostało a 8 wilków.
Wilk był już martwy, czar był skuteczny. Koń nadal był napastowany.
8x Wilki
Gorn Valfranden:
// Ale do użycia tego zaklęcia potrzeba 1 ręki. Poza tym ja poprawiłem to chwilę po napisaniu że chowam ten miecz ale coś mi się zepsuło i nie chciało mi pozwolić zapisać.
DarkModders:
//Mój błąd, przepraszam. Kontynuuj.
Gorn Valfranden:
// Koń jest obok mnie? czy nie?.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej