Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Test kruka #28

<< < (9/30) > >>

Nawaar:
Elf lekko spanikował słysząc nagły hałas, który dobiegł za jego plecami. Thalen wiedział, że coś niedobrego się szykuje, jednakże jeszcze nie wiedział dokładnie co. Dlatego na momencie wskoczył do pomieszczenia kuchennego, którego wypełniały garnki, rondle, talerze i inne sprzęty kuchenne. Widocznie tutaj musiały zostać przygotowane posiłki dla gości lokalu, tak czy siak miał nadzieję, że jakoś uda mu się z tego wyjść, kiedy potencjalny klient wybierze schody na dół zamiast tam, gdzie siedział elf.

Anette Du'Monteau:
Mimo, że udałeś się do kuchni to mogłeś lepiej dosłyszeć hałasy, które okazały się strzępkami rozmowy oraz dźwiękiem kroków. Najwyraźniej ktoś się zbliżał do domku. W pewnej chwili jednak coś cię zdziwiło. Miałeś wrażenie że głosy cię otaczają z obu stron domu...

Nawaar:
Elf już na dobrą sprawę nie wiedział, co się wyprawia. Wszędzie słyszał głosy ludzi, które otaczają dom. W tym stanie postanowił jednak podsłuchać o czym rozmawiają albo co zamierzają zrobić z chatynką.

Anette Du'Monteau:
Rozmowy nie było słychać za dobrze. Jedynie odgłos butów i kroków nasilał się coraz bardziej. W końcu skrzypnęły drzwi wejściowe. Od strony ściany w kuchni również dało się słyszeć kroki. Był też chyba jakiś śmiech i parę przekleństw.

Nawaar:
Elf zaczął już panikować, bo w tym momencie nie wiedział co mógłby uczynić, by się schować. Drzwi wejściowe zostały otwarte a śmiechy i chichy napawały go lękiem, jednakże najgorsze było to, że kroki powoli zbliżały się do wejścia kuchni! A tam właśnie był Thalen, który postanowił wyjść z pomieszczenia. W tym momencie liczył na rzut szczęścia i to, że nikt nie będzie chciał go skontrolować.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej