Tereny Valfden > Dział Wypraw

Sile odpowiada siła, wojna rodzi wojnę, a śmierć przynosi tylko śmierć

<< < (9/66) > >>

Gorn Valfranden:
- Dev jeśli się nie mylę był jednym z potężniejszych magów, zgadza się?.

Melkior Tacticus:
- Tak był, miał przed laty ambitne plany stworzenia sieci teleportów łączących większe miasta Valfden, Gorn do chuja... skąd ty tu się wziąłeś?

//Gorn, zero fabularnego wstępu  >:(

Gorn Valfranden:
- Kiedy wróciliśmy ja pierwszy zszedłem  ze statku Funa i od razu ruszyłem w drogę. Wędrowałem przez spory kawał świata, a także wpadałem do Bractwa. Byłem w Revar gdzie wpierdoliłem paru wampirom, łaziłem po lasach, górach, jaskiniach, łąkach, wsiach i miastach. Kto by pomyślał że ktoś pieszo w tak krótkim czasie przeszedł taki kawał świata. Wojownik mówiąc to wytarł twarz z krwi [ z resztą nie jego] -Potem usłyszałem że ktoś was wynajął i zamierzacie oczyścić Revar z wampirów. Tak więc pomyślałem że mogę się wam przydać, po drodze wpadłem do bractwa i wziąłem se miecz srebrny. Wiedziałem że macie zamek więc ruszyłem w tym kierunku. No i  wpadłem na was. Tyle u mnie, a u was?. A no i wracając do tego przyszłego pogromu magów, Yarpen ma rację. Mogliby się postawić i spróbować zawalczyć o swoje a nie kładą się na wznak i nie zamierzają się bronić.

Kenshin:
Ork wysłuchał opowieści Gorna z lekkim nie dowierzaniem, bo przybył na piechotę taki kawał! Jednak nie zamierzał się nad tym rozwodzić. Dlatego powrócił słowami do krasnoluda.
- I z tego co widzę obecnie mu nie wyszło, ale mów dalej.
Mówiąc to lekko się poruszył na siedzisku.

Melkior Tacticus:
Melkior nie skomentował opowieści Gorna, nie było co. Zaś Yarpen poprawiwszy się w siodle mówił dalej.
- No nie wyszło, bo magów szlag trafił. Dali się ubić... No okej... doszłoby do masakry ale tępa hołota nauczyłaby się nie zadzierać z magami.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej