Tereny Valfden > Dział Wypraw
Sile odpowiada siła, wojna rodzi wojnę, a śmierć przynosi tylko śmierć
Gorn Valfranden:
- Dev jeśli się nie mylę był jednym z potężniejszych magów, zgadza się?.
Melkior Tacticus:
- Tak był, miał przed laty ambitne plany stworzenia sieci teleportów łączących większe miasta Valfden, Gorn do chuja... skąd ty tu się wziąłeś?
//Gorn, zero fabularnego wstępu >:(
Gorn Valfranden:
- Kiedy wróciliśmy ja pierwszy zszedłem ze statku Funa i od razu ruszyłem w drogę. Wędrowałem przez spory kawał świata, a także wpadałem do Bractwa. Byłem w Revar gdzie wpierdoliłem paru wampirom, łaziłem po lasach, górach, jaskiniach, łąkach, wsiach i miastach. Kto by pomyślał że ktoś pieszo w tak krótkim czasie przeszedł taki kawał świata. Wojownik mówiąc to wytarł twarz z krwi [ z resztą nie jego] -Potem usłyszałem że ktoś was wynajął i zamierzacie oczyścić Revar z wampirów. Tak więc pomyślałem że mogę się wam przydać, po drodze wpadłem do bractwa i wziąłem se miecz srebrny. Wiedziałem że macie zamek więc ruszyłem w tym kierunku. No i wpadłem na was. Tyle u mnie, a u was?. A no i wracając do tego przyszłego pogromu magów, Yarpen ma rację. Mogliby się postawić i spróbować zawalczyć o swoje a nie kładą się na wznak i nie zamierzają się bronić.
Kenshin:
Ork wysłuchał opowieści Gorna z lekkim nie dowierzaniem, bo przybył na piechotę taki kawał! Jednak nie zamierzał się nad tym rozwodzić. Dlatego powrócił słowami do krasnoluda.
- I z tego co widzę obecnie mu nie wyszło, ale mów dalej.
Mówiąc to lekko się poruszył na siedzisku.
Melkior Tacticus:
Melkior nie skomentował opowieści Gorna, nie było co. Zaś Yarpen poprawiwszy się w siodle mówił dalej.
- No nie wyszło, bo magów szlag trafił. Dali się ubić... No okej... doszłoby do masakry ale tępa hołota nauczyłaby się nie zadzierać z magami.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej