Tereny Valfden > Dział Wypraw

Sile odpowiada siła, wojna rodzi wojnę, a śmierć przynosi tylko śmierć

<< < (59/66) > >>

Melkior Tacticus:


- Nawet mimo panującego dnia jestem w stanie was zabić. Zaczął, rzucił broń na podłogę - Jednakże tego nie zrobię, nie jestem głupcem. W przeciwieństwie do Was. Daliście się zmanipulować.

- Komu? Spytał Melkior który właśnie wraz z resztą wszedł do środka, nie spodziewał się że zastaną tu kogoś wartego uwagi.
- Nie przyszło wam do głowy że za atakami "dzikich" stoi ktoś lub coś czemu zależy na wywołaniu niepokojów na Numenorze? Oh, wybaczcie... Na Valfden. Ty nic nie wiesz, prawda? Melkiorze?
Skąd on wie jak mam na imie? Elf popadł w konsternację, naprawdę nie wiedział o co chodzi wampirowi. Owszem, nie dysponował informacjami o społeczności wampirów, bo niby jak i skąd?
- Lepiej dla ciebie byś zaczął mówić z sensem. I udzielał odpowiedzi na pytania. Kazmir, przestrzel mu kolano.

Kazmir MacBrewmann:
Kazmirowi nie trzeba było dwa razy powtarzać, nie w przypadku wampira. Kuszę miał zarepetowaną już wcześniej, gdy tylko zaczęli pogawędkę. Krasnolud bez wahania wycelował w prawe kolano wampira i nacisnął spust w momencie gdy Melkior kończył mówić słowo "przestrzel"... Brodacz nałożył kolejny bełt na łoże kuszy i zaczął naciągać.

Silion aep Mor:
Silion zaś przeszukał kieszenie pozostałych z zastrzelonych wampirów, zawsze pare grzywien się przyda. W tym czasie jego towarzysze ruszyli ku górze. Wstał po czym nałożył bełty na kusze i załadował. Rozejrzał się wokół i dojrzał zejście do piwnicy, ostrożnie ruszył w jego strone.
- TheMo, sprawdzimy piwniczke? - zapytał cicho.

//Jak rozumiem to tutaj jest ta piwnica?

Gorn Valfranden:
//  My jesteśmy na górze. Więc wy jesteście na parterze czyli nad piwnicą.

Gorn słuchał uważńie wypowiedzi Wampira. Zdziwił się że Krwiopijca zna imię Melkiora. Mówił też o planach zaprowadzenia chaosu na Valfden alias numenerze. - Zatem powiedz nam łaskawie, kim jest ten co mąci [miesza] ?. Znasz go? i dlaczego to robi.

Melkior Tacticus:
//Tak, piwnica jest w strażnicy. Gorn znajdujesz 66 grzywien. Słyszycie jakby wołanie dochodzące z piwnicy.


Wampir upadł na ziemię, syknął z bólu. Spojrzał krzywo na najemników, nie ukrywając pogardy.
- Wy prymitywne małpoludy... Melkior wycelował w wampira swoją kuszę - Nie macie kontroli nad tym co się dzieje w dracońskich tunelach pod Ekkerund, ktoś potężny zaoferował paru klanom by te zaogniły konflikt w Revar. I odzyskały Północ jak i cały Numenor! Wiem też że czeka mnie pokazowy proces, chcecie tym pokazać że co? ÂŻe sprawiedliwość dosięgnie wszystkich? Wampir wybuchnął śmiechem, zasyczał z bólu.
- Skazanie jednego wampira nic nie da, społeczeństwo zechce więcej. Zacznie samemu...
- Zamknij pysk, sądząc po twojej zbroi i stopniu pogardy jaki nam okazujesz jesteś jakimś wampirzym pseudo "hrabią". Nadal uważacie się za lepszych mimo iż wasza rasa i cywilizacja upadła. Nie lubie zbyt pewnych siebie istot. Owszem, skazanie cię nic nie da, ale posiadasz sporo ciekawych informacji jak się domyślam. Zaraz mi pewnie powiesz że nie zdradzisz. Obaj jesteśmy długowieczni, w dodatku ty jesteś "nieśmiertelny". Odpowiednie metody złamią każdego.
- Może, ale wtedy Ty będziesz mieć doczynienia z rodem von Frizt. I długo nie pożyjesz.
- Nie strasz nie strasz bo się zesrasz. Elf wystrzelił masakrując drugie kolano wampira - Związać, i wyrwać mu kły. Dla pewności połamcie mu dłonie młotkiem. Powiedział i zszedł na dół.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej