Tereny Valfden > Dział Wypraw
Sile odpowiada siła, wojna rodzi wojnę, a śmierć przynosi tylko śmierć
Kenshin:
Ork skupił się na chwilę na swoich myślach i kiedy to wóz się zatrzymał to Keshinem lekko szarpnęło do tego stopnia, że musiał się zaprzeć by nie spaść z wozu. Druid rozejrzał się wokół siebie i nie dostrzegł na obecną chwilę niczego podejrzanego, ale trzeba cały czas być na baczności! ÂŁowca w końcu zszedł z wozu, kiedy został zawołany przez Melkiora, jednakże nie rozumiał czemuś to on musiał iść na pierwszy ogień? Albowiem wojak z niego żaden a jedynie dobry łucznik. Jednak tymczasowo nie zamierzał się sprzeciwiać, lecz później miał i tak zadać to pytanie dowódcy grupy.
- Pójdę, ale mam złe przeczucia co do tego.
Powiedział i automatycznie wyjął łuk i strzałę ze sajdaka, bo wolał w razie czego osłonić towarzyszy i zarówno samego siebie. Ork korzystając, że jest już ciemno skradał się powoli wykorzystując cienie i padanie światła księżyca. Kenshin musiał się szybko nauczyć poruszania po cichu, bo jego gabaryty na to niezbyt pozwalały, ponieważ był wielkim skurczybykiem, także powoli i starannie zmierzał w stronę wioski stąpając tak, by nikt nie mógł go dostrzec a tym bardziej usłyszeć.
Melkior Tacticus:
//Jest 9:00 rano a nie noc Kenshin...
Kazmir MacBrewmann:
Szli lasem, powoli i ostrożnie. Z bronią gotową do ewentualnego strzału, od drzewa do drzewa. Teren był trudny ale nie dla Kazmira, tu w górach czuł się jak u siebie w domu poruszał z gracją świstaka. Im dalej szli tym zapach dymu stawał się bardziej dokuczliwy, dało też się słyszeć krzyki. Dotarli w końcu na skraj lasu, jakieś 50m od linii drzew płonęła wieś. Kazmir przycupnął za powalonym konarem drzewa opierając o niego kuszę.
Gorn Valfranden:
Gorn przystanął przy kaziu. - Hu hu. Sporo się wydarzyło. Mamy przeczesać teren?. Zapytał się Melkora.
Melkior Tacticus:
//Gorn... czytaj posty. Kazia tu nie ma. Wsi nie widzisz.
Melkior przewrócił oczyma na pytanie rycerza, przed chwilą właśnie wysłał zwiad a ten go pyta o zwiad.
- Trzymajcie mnie bo kogoś zajebie zaraz...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej