Tereny Valfden > Dział Wypraw

Kruków krakanie

<< < (4/4)

Funeris Venatio:
Człowiek jednak już nie odpowiedział, gdyż czas jaki Silion zużył na ładowanie kuszy i zajmowanie się sobą sprawił, że człowiek zmarł.

Silion aep Mor:
Ech... Zbytnio się guzdrał i facet się wykrwawił zanim cokolwiek powiedział. No cóż, ten dzień to totalna porażka. Zapowiadał się tajemniczo lecz teraz już wiadomo co skrywał, to. Sil ruszył powoli koniem w stronę Atusel, jednocześnie spokojnie załadował drugą kusze. Jedną z nich przewiesił u pasa, drugą na wszelki wypadek trzymał w dłoni. Wolną dłonią złapał za lejce i pogonił konia by ten przyspieszył. Oczywiście śmigali do Atusel chcąc się uchronić i nastawić żebra w szpitalu. Teraz wiedział że musi zainwestować w topór z czarnej rudy bo w nagłych, kryzysowych sytuacjach nie ma się czym obronić. Dzisiejsze przedstawienie dokładnie go w tym uświadomiło. Tak więc jechał sobie w bezpiecznym, antypoślizgowym (xD) tempie w stronę miasta. Po eliksirze leczniczym na bazie ziół, rana na głowie zamieniła się w strup a stłuczenie już nie dokuczało, jeszcze tylko te złamania należało wyleczyć. No i przemierzał tak kolejne metry zachowując wyjątkową czujność by móc w razie niebezpieczeństwa błyskawicznie reagować. Modlił się w duchu by podróż przebiegła spokojnie.

Funeris Venatio:
Do Atusel jechał nieco dłużej niż godzinę, gdyż złamane żebra naprawdę nie pomagały w podróży. Dotarł jednak bezpiecznie, bez kolejnych uszczerbków na zdrowiu, bez większych przygód i niepotrzebnych śmierci. Miasto potężne, dobrze mu znane, swojskie. Stanął przed murami po półtorej godziny jazdy konnej od całego zajścia.

Silion aep Mor:
No i wreszcie, po bardzo długiej ponad godzinnej podróży dotarł do bram miasta. Na całe szczęście nie doszło już do żadnej bójki. Pozostało tylko wjechać do miasta, tak też uczynił. Przestąpił bramę po czym ruszył konno do centralnej części miasta gdzie znajduje się szpital.

Funeris Venatio:
Silion czuł, że ten dzień był skazany na porażkę. Dotarł więc do miasta, w którym mógł na spokojnie zająć się swoimi obrażeniami i uszkodzonym ekwipunkiem, gdyż jego miękki pancerz, czego wcześniej nie zauważył, był uszkodzony, zrobiły się na nim niewielkie dziury. To samo stało się z szatą i koszulą, którą miał na sobie.

WYPRAWA ZAKOÑCZONA NIEPOWODZENIEM !!!PODSUMOWANIE: Silion aep Mor wybrał się na przejażdżkę konną na północ od Atusel. Po ujechaniu kawałka drogi dostrzegł uciekającą grupę jeźdźców, która była goniona przez inną grupę, ewidentnie po jakiejś bitwie czy mniejszej potyczce. Poprzez kilka niefortunnych decyzji odniósł pewne obrażenia. Potem podjął ich jeszcze kilka, co spowodowało, że musiał zawrócić do miasta. Nie zadał sobie już później trudu by cokolwiek przedsięwziąć, więc dzień zakończył się dla niego pasmem niepowodzeń.

NAGRODY: Brak

TALENTY: Brak

KONSEKWENCJE:

Twoje odzienie na piersi ulega uszkodzeniu i ma w tej chwili następujące statystyki:

Nazwa odzienia: uszkodzona koszula wędrowca
Rodzaj: koszula
Typ: ubranie
Wytrzymałość: 1
Opis: Uszyta z 0,03kg bawełny, uszkodzona.

Nazwa odzienia: uszkodzona bawełniana szata Kruka
Rodzaj: długa szata
Typ: ubranie
Wytrzymałość: 1
Opis: Uszyta z 0,05kg bawełny, uszkodzona

Nazwa odzienia: uszkodzony skórzany napierśnik
Rodzaj: napierśnik
Typ: zbroja miękka
Wytrzymałość: 2
Opis: Wyrobiony z 0,15kg skóry kreshara. Wyjątkowo elastyczny materiał. Uszkodzony.

Posiadasz następujące rany:
[*] 4 złamane żebra, począwszy od tego na poziomie środka serca, idąc w dół, z prawej strony ciała.
[*] Rany cięte goją się pod wpływem użytej mikstury leczenia ran.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej