Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Filantrop zza grobu

<< < (59/62) > >>

Isentor:
Mamy ten przywilej życia na wyspie, w odosobnieniu. Jako królestwo jesteśmy niemal samowystarczalni. Nie zauważyłeś spadku cen, bo nie gustujesz w tkaninach z Elanoi i nie pijasz Ilusmirskiego wina. Ta wojna ciągnie się od wielu lat, po tak długim czasie nasze społeczeństwo byłoby wykończone psychicznie. Lepiej aby oswoili się z wojną wtedy, kiedy będziemy potrzebowali pomocy każdego z obywateli. Musimy zwracać uwagę na morale. Wojna to nie tylko bitwy, to cała strategia wychodząca poza pojmowanie przeciętnej jednostki.

Devristus Morii:
I oto w tym wszystkim chodzi. Powiadomieni są najważniejszy w Państwie odpowiadających za obronność naszego królestwa.

Rodred:
- Skoro Meaneb ma w posiadaniu większość kontynentu, a walki nie odbywają się na terenie wyspy to znaczy, że przeszliśmy do ataku? To chyba sytuacja nie jest taka zła?

Devristus Morii:
Rodredze walki nie muszą być toczone na lądzie. Całą wyspę otaczają wody, a więc najwięcej jest walk morskich. Do tego dodaj partyzantów, których  jeśli o nich wiemy to wspieramy w walce na kontynencie. Jednak demoniczna armia Meaneba jest zbyt duża, więc jak król wspominał przeszliśmy do obrony niż do ataku.

Isentor:
Devristus dobrze ci to nakreślił. Niestety nasza ofensywa okazała się klęską. Sztab nadzwyczajny powołany na okoliczności wojny przygotował grupy natarcia na Ilusmir. Zamiarem było wywołanie rewolucji w stolicy, aby zdezorientować wroga i skupić jego zasoby na mieście. 5 armii prowadzonych przez przedstawicieli sztabu miało w tym samym czasie przeprowadzić natarcie. Niestety generałowie zniknęli, nie dają znaku życia, podejrzewamy, że wywiad Ardenosu się o tym dowiedział i stoi za ich porwaniem.  Nie przeprowadziliśmy tego ataku na forty nieprzyjaciela. Dało to zielone światło Meanebowi na dostęp do portów Ilusmiru. O wiele łatwiej przetransportować armię drogą morską ze wschodniego wybrzeża kontynentu niż rozkazać im przemarsz. Nowe siły zasiliły oddziały demonów okupujące Ilusmir, wysłano posiłki do oblężenia Torgonu i część armii wyruszyła na północ. Wróg umocnił swoje posterunki i wygrywa coraz więcej bitew. Gdyby nie działania naszej floty zapewne wojna już dawno toczyłaby się na naszej ziemi.


//Wydarzenia nastąpiły, ponieważ gracze zignorowali zagrożenie wojny i nie kontynuowali związanego z natarciem wątku.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej