Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Filantrop zza grobu
Isentor:
Rodred poczuł jak temperatura w otoczeniu spada. Po zadaniu tylu ciosów buławą oddychał głęboko poprzez usta, szybko zauważył ile pary wydycha. Po chwili nad ciałem martwego maga stał jego duch. Wpatrywał się zamyślony w swoje ziemskie naczynie.
Rodred:
Wziąłem głębszy oddech i zacząłem rozmowę.
- Witaj. Co się tutaj dzieje? Zapytałem wymownie rozkładając ręce i rozglądając się wokół.
Isentor:
Duch trwał przez moment pogrążony we własnych myślach. Odpowiedział jedynie wyrazem, nie był w stanie zrobić nic więcej jako dopiero co powstały byt astralny. Plaga - rzekł.
Rodred:
Mając nadzieję wyciągnąć z niego więcej zapytałem.
- Wszyscy zginęli?
Isentor:
Duch zniknął. Nie był w stanie zrobić więcej.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej