Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Filantrop zza grobu
Rodred:
Szybko przeglądnąłem ciało maga, jak i pomieszczenie w poszukiwaniu czegoś przydatnego. Od jakiś wskazówek, przez jakieś sprzęty do choćby kilku grzywien. Jednocześnie cały czas starałem się zlokalizować źródło nagłego oziębienie. Dziwiło mnie to o tyle, że cały kompleks znajduje się na morzu magmy.
Isentor:
W pomieszczeniu nie było niczego przydatnego, poza tonami papirusu, krzu i tuszu.
Rodred:
Jako, że niczego nie znalazłem zszedłem na dół poinformować mistrza o tym co mnie spotkało.
Isentor:
Mistrz przez cały ten czas wczytywał się w notatki archeologów. Zauważywszy, że Rodred powrócił spojrzał na niego oczekując sprawozdania.
Rodred:
Szedłem szybkim krokiem ze schodów po czym zwolniłem i rozkładając ręce zapytałem.
- Mistrzu, nie słyszałeś, że wołałem?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej