Tereny Valfden > Dział Wypraw
Mrok skryty w cieniu. Eventarii
Vernon:
- Dobrze w takim razie wyruszam do tej świątyni, załatwię te trabliny. - powiedział i udał się w stronę świątyni gdzie przebywały trabliny. Ruszył aleją którą mu wskazano aby szedł.
Canis:
//Nie lubię, gdy ktoś olewa mnie i moje wyprawy, dzisiaj bym już zakończył wyprawę niepowodzeniem. Zawsze mówiłem, że w razie nieobecności proszę by mnie informować, niemal dwa tygodnie trwało nim powróciłeś - całkowicie rozumiem wakacje i problemy, jednak wypada poinformować o nieoczekiwanej lub oczekiwanej nieobecności, lub chociaż po jej wystąpieniu dać jakąś informację o jej powodach. Bardzo przykro mi i jestem trochę zasmucony, że nic nie zakomunikowałeś ;[ . Może chociaż zechcesz wyjaśnić powody tej nieobecności?
Udałeś się w górę i mijając kolejne górskie płaskowyże na których stały domostwa i instytucje znane z innych miast dotarłeś do dziedzińca świątyni, na którym stało 2 kapłanów zartata oraz gawiedź miejska. Wznosili modły do Zartata z nadzieją na rychłe pojawienie się wojownika. w strzępkach wznoszonych rozmów usłyszałeś wyjęte z kontekstu słowa:
- 3 mroczne bestie łaknące rabunku...
- Budowa ukończona jednak niemożna korzystać ze świątyni...
I to były te najważniejsze zwiazane z zaistniałą sytuacją, zrozumiałeś tym samym ilu jest przeciwników widzianych dotąd, w formie swoistych bestii o których cię poinformowano, a zarazem, ze budowniczy już jednak ją ukończyli w jakiś sposób, jednak gawiedź nie może korzystać zeń z powodu tego zagrożenia atakiem ze strony bestii...
Canis:
Wyprawa zakończona niepowodzeniem!
Minęło tyle czasu, ze kapłani wraz z z wiernymi modląc się i podejmując własne działania uporali się z problemem w świątyni. Ty zaś wracając sprzed dziedzińca znalazłeś swojego znajomego chłopa i razem wyruszyliście do Hessein, gdzie dotarliście w spokoju.
//Jesteś w Hessein.
//Wyprawa zostaje zakończona niepowodzeniem z powodu braku aktywności uczestnika wyprawy, kltóra łącznie trwa już ponad miesiąc.
[member=1698]Szarleǰ[/member]
Nawigacja
Idź do wersji pełnej