Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stare dzieje
Hagmar:
- Aha, to poczuwasz. W skrzyni na broń, przewozimy w nich muszkiety do... daleko stąd. To co, idziemy? Osoba która cie odbierze to twój łącznik.
Nikolaj:
- Szkoda tracić czasu. Prowadź.
Hagmar:
Zeszliście na swego rodzaju dziedziniec gdzie czekało kilka wozów i skrzyń. Jedna była otwarta i pusta i pusta.
- Właź, i słodkich snów.
Nikolaj:
Nikolaj tylko kiwnął głową. Jednym susem znalazł się w drewnianej trumnie. Wyciągnął nóż i ze skrzyżowanymi na piersiach dłońmi dał znak krasnoludowi, że może zamykać.
- A dziurka na powietrze jest?
Hagmar:
- Jest. Dobranoc królewno. Zamknięto wieko i poczułeś jak ładują cię na wóz, nie wiesz ile czasu jechałeś, ile razy cię przenoszono. Wiesz że płynąłeś, w końcu. Nagle coś jebło, raz, drugi. Otworzyłeś skrzynię i zobaczyłeś ładownię okrętu, i sporawą dziurę w burcie, za nią zaś drugi okręt. Zewsząd dobiegały odgłosy walki.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej