Tereny Valfden > Dział Wypraw
Krajobraz z wilgą i ludzie
Elizabeth:
- Bardzo chętnie, ale ja już zajęłam sobie miejsce na statku. A szlachcianką nie jesteś i bardzo dobrze. Swoim jestestwem zszargałabyś ten tytuł.
Rina:
- Marnuje swój czas na bezcelowe rozmowy z kimś kto nie ma ani ksztyny samokontroli. - powiedziała spokojnie i odsunęła się parę kroków by oprzeć się o burtę. Czasem trzeba ustąpić
Elizabeth:
- Oj, przepraszam - powiedziała ironicznie - zapomniałam, że prawda boli.
Rina:
Kobieta zrobiła tak <facepalm> i postanowiła ignorować karzełkę.
Elizabeth:
Elizabeth nie rozumiała dziwnej kobiety, która w natłoku negatywnych emocji i zrozumieniu jak bardzo jej życie jest żałosne, bije się po głowie. Naprawdę Elizabeth współczuła tej młodej kobiecie, która w tak krótkim czasie tak wiele się o sobie dowiedziała.
- Funerisie, kiedy wypływamy? Wydaje mi się, że już wszyscy są.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej