Tereny Valfden > Dział Wypraw
Krajobraz z wilgą i ludzie
Gorn Valfranden:
Gorn jakoś dziwnie zareagował i rzekł - nie do końca. Po czym dotknął swojego policzka na którym miał bliznę i zaniemówił. Co do kłótni obu sióstr z bractwa, Paladyn nie przywiązywał zbyt wielkiej wagi.
Rina:
- W jaki sposób na niego patrzyłam? - zaśmiała się. Długoucha spojrzała na twarz Gorna i dojrzała paskudną bliznę. - Jak to się stało? Skąd masz taką bliznę?
Elizabeth:
- Raczej twoje zachowanie nie wymaga komentarza, sądzę, że dla wszystkich jest to bardzo widoczne.
- Funerisie masz jakieś kajuty dla dwojga? Bo Rina z pewnością ucieszyłaby się z takowej.
Gorn Valfranden:
Gorn nadal ignorował kłótnie miedzy Elizabeth a Rin. W odpowiedzi na pytanie o bliznę westchnął i powiedział - to długa historia. Poza tym mam takich więcej, to nic takiego. Mogę was prosić abyście się nie kłóciły?, takie napięcia są niepotrzebne, uspokójcie się.
Rina:
Długoucha nie mogła powstrzymać się od śmiechu. - Aha. - powiedziała tylko do Elizabeth powstrzymując dłonią śmiech. Rozejrzała się po statku. - Niziołko, nie jestem jakąś szlachcianką, mogę spać pod pokładem. Kajuty dla dwojga? proszę bardzo, zajmij sobie, niech ci służy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej