Tereny Valfden > Dział Wypraw

Krajobraz z wilgą i ludzie

<< < (4/110) > >>

Elizabeth:
Elizabeth uśmiechnęła się jeszcze szerzej, a jej wzrok powędrował,  przyglądając się aniołowi.

- Nigdy nie chwaliłeś się,  że masz narzeczoną.  Jaka ona jest? Opowiesz mi coś o niej?

Funeris Venatio:
- Tak naprawdę jest to moja była narzeczona, dlatego użyłem zwrotu "zwykła go nazywać". A nazywa się Evening Antarii, jest świętym mścicielem w szeregach naszego Bractwa. Nie poznałaś jej jeszcze?

Elizabeth:

-Jeszcze nie. A dlaczego już była?  O co się pokłóciliście? Pojedzie z nami? - bombardowała go pytaniami,  pełna zmartwienia.

Funeris Venatio:
- Spokojnie, spokojnie, moja droga. Może kiedyś będzie okazja, żeby poopowiadać. Tymczasem możesz zanieść swoje szpargały na statek, zaznajomić się z "Raginisem", zająć jedną z koi we wspólnym sypialnianym. I tak jeszcze czekamy na Rinę i Themo, mamy trochę czasu. Nawet do samego zachodu słońca, który da znak do wypłynięcie, jeszcze lekko ze cztery godziny.

Elizabeth:
- Jeśli nalegasz... - Elizabeth złapała znów walizkę i ruszyła się zakwaterować. Gdy weszła już na statek rzuciła jeszcze przez plecy pytanie - Dopóki reszty nie ma, to mogę się jeszcze pobłąkać po mieście?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej