Tereny Valfden > Dział Wypraw
Krajobraz z wilgą i ludzie
Funeris Venatio:
Tymczasem Rina tak niedbale kroiła tę rzepę, że Trystan tylko się na nią wściekał, że źle to robi, żeby było na inne kawałki i w ogóle. Do tego na sam koniec rozcięła sobie palec wskazujący lewej ręki, z którego pociekła krew. Spora część opuszka palca została na blacie. Rycerz dał jej jakiś skrawek bandaża, obwiązał palec i polecił, żeby jednak sobie odpuściła i wróciła na górę.
//Cokolwiek robimy, róbmy to dobrze. Twój post był ewidentnie napisany na odpierdziel, Rino.
TheMo:
Człowiek lekko wzruszył ramionami. Nie przejął się nawet spojrzeniem tak chłodnym, że nawet babciny szalik by nie pomógł.
-Co ja poradzę na mój wrodzony pesymizm. Myślę, że można już podnosić kotwicę i wychodzić z portu.
Funeris Venatio:
- Wypływamy - powiedział Funeris, który naprawdę właśnie miał to powiedzieć.
- Melkiorze, Pierwszy Oficerze, czyń honory. Ludzi do lin, do balastu, do kotwicy. Ja idę na ster.
Elizabeth:
Elizabeth rozejrzała się nerwowo i spojrzała z przerażeniem na Funerisa.
- A ja... A ja co powinnam zrobić?
Funeris Venatio:
- Tak jak powiedziałem, Melkior przejmuje stanowisko pierwszego oficera. To on w tej chwili wydaje rozkazy i zarządza porządkiem na statku. Poczekaj na polecenie - powiedział Funeris, wskazując dłonią w stronę elfa, który właśnie pewnie miał już coś powiedzieć.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej