Gdy ty robiłeś z siebie durnia ludzie wraz Silen i jej dziecmi mieli takie miny

, gdy zacząłeś jesc paznokcie wszyscy zrobili tak

a gdy pusciles pawia na ich minach malowal sie taki grymas.

Kilka kobiet zemdlalo z wrazenia na szczescie w pore je zlapano i polozono na ziemi. Gdy wychyliles glowe z nad krzaka ujrzałes ze wszyscy sa na ciebie wsciekli.

Patrza sie z zadza mordu i zastanawiaja sie co z toba zrobic. Sposrod tlumu wybieglo rozbawione 3 letnie dziecko, smiejac sie, klepnelo cie w noge a z jego dloni spadl maly mosiezny piescien z namalowanymi plomieniami i okiem. Pomyslales sobie ze chyba o ten pierscien chodzilo. Dziecko powiedzialo.
- Ale smieszny jaszczur... - i pobieglo sobie. Z posrod tlumu uslyszales gruby glos wysokiego najemnika odzianego w plytowa zbroje ze stali Valfdenskiej, duzy dwureczny topor oraz kusze, krzyknal.
- Ty bluźnierco, plujesz na Rashera, w Bastardo o wszystkim się dowiedzą! - wsciekly ruszyl do stajni, stales jak wryty, po chwili zobaczyles tylko jak koniem jedzie i znika w lesie. Tlum ze wsciekloscia i sztyletami w dloniach ruszyl w twoja strone. Sa 3 m za toba. Narrator sugeruje wiać
