Tereny Valfden > Dział Wypraw

Potrzebny kowal

<< < (19/101) > >>

DarkModders:
Spłoszył go, to nie był dobry pomysł jednak musiał jakoś zareagować. Ruszył sprintem za jelonkiem, oczywiście szable wcześniej schował. Jelonek sprytnie manewrował pomiędzy drzewami uciekając w głąb lasu. Omijał sprytnie drzewa jednak nie miał pewności że go schwyta. Będąc nie daleko niego skoczył i złapał sie za jego noge przewracając go na ziemie. Nie puszczał go, przeczołgał sie na niego i wgryzł sie w jego szyje dosyć mocno. Mając wolną ręke dobył szabli i podciął mu gardło.


Silion aep Mor:
//: Jak ty bys chcial im dac mieso z swoja trucizna z buzi?  <facepalm>

Niestety, jelonek był szybszy i uciekł Szeklanowi, polowanie spaliło, teraz nawet jeśli by dało się coś podejść to z pewnością uciekło.

DarkModders:
- Kurwa mać. - powiedział wstając z ziemi. Szable schował do pochwy i otrzepał się z listowia. Zrezygnowany zaczął wracać w stronę polany na której rozbili tymczasowy obóz. Po drodze zaczął zbierać chrust by rozpalić ognisko i kamienie. Po długiej wędrówce wrócił na polane z kupą chrustu. Koń pasł się nie zwracając uwagi na innych. Zwrócił się do Silen:
- Przepraszam, nie udało się mi nic upolować. - powiedział po czym położył chrust na ziemi i zaczął rozpalać ogień krzemieniami. Szło mu to ciężko a szczerze mówiąc w ogóle nie szło bo jak jedną ręką w ogóle coś wykrzesa.
- Możesz rozpalić ogień? - zapytał podając jej kamienie.

Silion aep Mor:
Jaszczurzyca wziela krzemienie i rozpalila nimi ogien, zasmiala sie z ciebie. - Poczekaj chwile. - powiedziala i poszla w krzaki. Nie bylo jej moze z 10 minut po czym przyszla niosac 3 duze zajace. Polozyla je obok ciebie i zasmiala sie znow. - Weteran wojenny a nie upoluje zajaca? - zrobila taki szczery, szeroki usmiech.

DarkModders:
W tym czasie stał, widząc to aż przewrócił się. Złapał się za głowe i wymamrotał.
- A mi jeleń uciekł... - więcej nie powiedział, zatkało go.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej