Tereny Valfden > Dział Wypraw

Potrzebny kowal

<< < (20/101) > >>

Silion aep Mor:
Jaszczurzyca zasmiala sie, usiadla obok ognia i powiedziala.-  Oskoruj je i przygotuj. Pokaz jaki z ciebie kucharz.
Dzieci tymczasem biegaly wesolo po polance.

DarkModders:
Wyciągnął szable z pochwy i energicznie wbił ją w ziemie. ÂŻałował że nigdy nie brał ze sobą żadnych przypraw jednak i takie mięso nie było by złe. Sprawnym ruchem porozcinał brzuchy zająca i wybebeszył. Skórę lekko i sprawnie oddzielił od mięsa i odłożył na bok bliżej ognia by wyschły. Nogi wyciął i położył na tych skórach, mięsa pokroił w kostkę i też wszystko zsypał na futra. Wytarł ręke o trawę i podszedł do pierwszego drzewa z brzegu i ciął kilka gałązek. Wystrugał je i zaczął nabijać na te patyki tworząc tym sposobem szaszłyki. Położył je na futra po czym położył przy samym ognisku, w ten sposób ciepło odchodzące od ognia powoli smażyło mięso.

Silion aep Mor:
Narrator musi przyznac ze nie byl to najlepszy ze sposobow na smazenie miesa gdyz szaszlyki byly dosc daleko od ognia zas futra mogly sie zaczac palic. Dzieci usiadly przy ogniu na przeciwko was i patrzyly sie z zaciekawieniem w plomienie z usmiechami na mordkach. Silen usiadla obok ciebie i przytulila sie do twojego ramienia. Bylo bardzo romantycznie. Po chwili kobieta rzucila krotko wciaz tulac sie do twojej reki. - Troche sie to mieso bedzie smazylo.

DarkModders:
Mięso smażyło sie i smażyło. Chrust przyjemnie strzelał rozrzucając małe iskierki na boki. Widząc że to jeszcze potrwa wstał z ziemi i podszedł do drzewa. Wyciągnął topór i ściął 6 gałęzi. Cztery zaostrzył na końcu, schował topór za pas i wiął patyki. Wbił na krzyż do ziemie po czym wzrócił sie i wziął mniejsze, elastyczne gałązki i związał nimi łączenia. Dwa pozostałe położył koło siebie po czym wziął udka zająca i szaszłyki i położył je na prowizorycznym rożnie. Kładł je ostrożnie, wolał nie zbierać z ziemi mięsa.

Silion aep Mor:
//: Dziwnie opisane ale mniej wiecej rozumiem.
Tym sposobem z pewnoscia mieso bedzie sie szybciej pieklo, po kilkunastu minutach jakze nudnego czekania zajace byly gotowe. W lasku bylo juz dosyc ciemno gdyz korony drzew szczelnie odcinaly go od swiatla. Jaszczurzyca wyrwala sie z zamyslenia i powiedziala krotko. - Powinno byc gotowe. Teraz to juz jestem powaznie glodna. - powiedziala wesolo. Dopiero teraz zauwazyles ze byla bardzo wychudzona, musiala przez dluzszy czas nic nie jesc.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej