Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ciemne interesy
Silion aep Mor:
Podszedl do towarzysza i szepnal mu naprawde cicho na ucho. - Sprawdz te dwa pokoje, szukaj skrzyni i daj mi znac, ja ich przypilnuje.. Po tym podszedl pod drzwi pokoju i delikatnie wychylil glowe by zajrzec, zajrzal i cofnal glowe, nasluchiwal.
Creed Canue:
Ujrzałeś dwóch rycerzy bractwa świtu, jeden z nich miał buzdygan a drugi miał młot, a usłyszałeś tyle
- A co jeśli oni tu są?
- Myślę że nie chodź taki dom, mogą się pokusić.
- Oby nie, nie chcę ginąć w tak młodym wieku, tyle jeszcze jest przede mną.
- Ale jeśli by tu byli tu musimy stawić opór, jesteśmy rycerzami bractwa świtu.
- Masz rację, młody czy nie trzeba być twardym i jak zginąć to z honorem a nie jak tchórz.
- Dobra chodź napijemy się czegoś.
Po chwili do ciebie przyszedł twój towarzysz, i powiedział do ciebie szeptem - jest tam kilka błyskotek ale zabieramy za to że ci pomagamy, ale jest tam jeszcze jeden pokój i zejście na niższe piętro, najprawdopodobniej drugie.
//2x Rycerz bractwa świtu
Silion aep Mor:
- To bierz je i idziemy! - szepnal. Bezszelestnie i powoli przedostal sie obok drzwi i wszedl do pokoju ze schodami. Rozejrzal sie i kierowal sie na dol przy okazji ladujac kusze.
Creed Canue:
schody były długie i nie było widać co jest na dole. Twój towarzysz się uśmiechnął o tak :D zabrał błyskotki i patrzył czy zejdziesz na dół czy nie.
Silion aep Mor:
Krasnolud podszedl do towarzysza i znow szepnal. - Wez idz jeszcze sprawdz ten pokoj co rozmawiali, moglem przeoczyc skrzynie...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej