Tereny Valfden > Dział Wypraw

Ciemne interesy

<< < (6/12) > >>

Creed Canue:
faktycznie nic nie było słychać zaś twój towarzysz nic nie powiedział. Pokój wyglądał bardziej na strych, wokół było pełno rupieci które nie przykuwały żadnej uwagi, na wprost były drzwi za którymi najprawdopodobniej były schody aby zejść na dół.

Silion aep Mor:
Nigdzie nie bylo widac skrzyni. Na ugietych kolanach powoli, ostroznie przemieszczal sie po pomieszczeniu w strone drzwi, otworzyl je wytrychem i uchylil. Wychylil glowe i rozejrzal sie.

Creed Canue:
lecz drzwi były otwarte i nie trzeba było otwierać ich wytrychem tylko po prostu otworzyć go klamką, gdy wychyliłeś głowę przez drzwi usłyszałeś grube głosy, nie było widać ile ich jest ani kto to jest lecz wiadome było że nie wiedzą że tu jesteście.

Silion aep Mor:
Cholera, to komplikuje sprawy... - wskazal towarzyszowi gestem aby szedl za nim. Sam powoli, ostroznie zchodzil na dol aby dojrzec co tam sie dzieje, unikal bycia na widoku, trzymal sie blisko scian.

Creed Canue:
Zszedłeś na dół bezszelestnie byłeś na korytarzu zaś głosy dobiegały z pokoju z boku. Słyszałeś tylko dwa głosy lecz niewiadomo ile tam było ludzi i czy w ogóle ludzi. Towarzysz trzymał się cały czas za tobą. w całym korytarzu były trzy pokoje z czego z jednego dobiegały głosy, możliwe było podpatrzenie kto tam siedzi.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej