Tereny Valfden > Dział Wypraw

Potwór z pieczary.

<< < (6/20) > >>

Rodred:
Pogoda cię rozleniwiała. Słonko przyjemnie grzało, a delikatny wiaterek zapewniał świeże powietrze. Zachciało Ci się spać. Jako, że rozmowa się nie kleiła to reszta towarzystwa również układała się do drzemki.

Ukah:
Coś mnie drzemka bierze pomyślał Ukah i zdjął kuszę z pleców aby ją rozładować. Skierował ją po za wóz i delikatnie aczkolwiek skutecznie zdjął belt następnie schował go do kolczanu a kuszę ponownie założył na plecy. Położył przynajmniej starał się położyć mało miejsca tak więc próbował usnąć na siedząco. Stwierdził że mu nie wygodnie toteż znowu zdjął kuszę i objął ją w swe ramiono. Tak żeby nikt jej nie zabrał. I próbował usnać.

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka

Rodred:
//Myśli zapisujemy tak:   
--- Kod: ---[b][/b]
--- Koniec kodu ---
[/b]

Nawet nie wiesz kiedy zasnąłeś.
Obudził cię zimny wiatr.
// 16:00
Pierwsze krople deszczu spadły Ci na noc. Słyszysz narzekanie kobiet i rżenie niezadowolonych kobiet. Otworzyłeś oczy i spostrzegłeś, że jedziecie przez gęsty las jakąś błotnistą ścieżką. Jeden z osłony się odezwał.
-  Staniemy, jak tylko będzie taka możliwość, by schronić się przed deszczem.  Zakomunikował.

Ukah:
//Ryli Rodred rżenie kobiet :D

Ukah trochę jeszcze nie ogarnął co się dzieje, obudzono go w końcu z drzemki tak więc miał prawo nie ogarniać. Dobrze że chociaż usłyszał co powiedziała obstawa. Zaczął obserwować z zaciekawieniem kobiety po czym spytał Henry. Dlaczego te piękne narzekają co się dzieje?

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka

Rodred:
//  <facepalm> Koni oczywiście.

-  Nikt nie lubi moknąć.  Powiedział z niezadowoleniem patrząc w górę.
Przyspieszyliście. Widzisz, że zbliżacie się do jakiejś polany.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej