Tereny Valfden > Dział Wypraw
Potwór z pieczary.
Rodred:
Pogoda cię rozleniwiała. Słonko przyjemnie grzało, a delikatny wiaterek zapewniał świeże powietrze. Zachciało Ci się spać. Jako, że rozmowa się nie kleiła to reszta towarzystwa również układała się do drzemki.
Ukah:
Coś mnie drzemka bierze pomyślał Ukah i zdjął kuszę z pleców aby ją rozładować. Skierował ją po za wóz i delikatnie aczkolwiek skutecznie zdjął belt następnie schował go do kolczanu a kuszę ponownie założył na plecy. Położył przynajmniej starał się położyć mało miejsca tak więc próbował usnąć na siedząco. Stwierdził że mu nie wygodnie toteż znowu zdjął kuszę i objął ją w swe ramiono. Tak żeby nikt jej nie zabrał. I próbował usnać.
Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
Rodred:
//Myśli zapisujemy tak:
--- Kod: ---[b][/b]
--- Koniec kodu ---
[/b]
Nawet nie wiesz kiedy zasnąłeś.
Obudził cię zimny wiatr.
// 16:00
Pierwsze krople deszczu spadły Ci na noc. Słyszysz narzekanie kobiet i rżenie niezadowolonych kobiet. Otworzyłeś oczy i spostrzegłeś, że jedziecie przez gęsty las jakąś błotnistą ścieżką. Jeden z osłony się odezwał.
- Staniemy, jak tylko będzie taka możliwość, by schronić się przed deszczem. Zakomunikował.
Ukah:
//Ryli Rodred rżenie kobiet :D
Ukah trochę jeszcze nie ogarnął co się dzieje, obudzono go w końcu z drzemki tak więc miał prawo nie ogarniać. Dobrze że chociaż usłyszał co powiedziała obstawa. Zaczął obserwować z zaciekawieniem kobiety po czym spytał Henry. Dlaczego te piękne narzekają co się dzieje?
Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
Rodred:
// <facepalm> Koni oczywiście.
- Nikt nie lubi moknąć. Powiedział z niezadowoleniem patrząc w górę.
Przyspieszyliście. Widzisz, że zbliżacie się do jakiejś polany.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej