Tereny Valfden > Dział Wypraw
Potwór z pieczary.
Ukah:
Może tam sobie odpoczniemy. pomyślał Ukah i założył kuszę na plecy. Jeszcze jej nie załadował z jednego powodu na polanie miałby więcej miejsca i wogóle. Zanim jeszcze dojechali do polany zastanawiał się czy Henry chciałby walczyć z bestią. Z tego co wymyślił zdecydowanie by nie chciał.
Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
Rodred:
Konie zjechały na bok stając pod drzewami i wszyscy zeskoczyli. Pod drzewami jest w miarę sucho więc ludzie się tam rozsiedli. Mężczyźni zaczęli zbierać opał na ognisko. Ptaki ćwierkają a niedaleko odezwała się burza. Niebo zaszło ciemnymi chmurami a wiatr zrobił się przeszywający. Nie zostało nic z niedawnego upału. No może po za opalenizną.
Ukah:
Nie lubi burzy. pomyślał Ukah i zaczął obserwować chmury. To przez nie niebo stało się niemal czarne. Jedyny jasny punkt to ognisko ktore rozpalił Henry. Ukah przysiadł do ognisko o tak na chwilę.
Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
Rodred:
Pewnie przez te wahania ciśnienia Ukah się przewidział gdyż nikt ogniska nie rozpalił. Mężczyźni zbierają opał a sam Henry opiekuje się rodziną. Zobaczyłeś, że ktoś chyba potrzebuje pomocy przy sporym drewnie w głębi lasu. Szarpie się z nim i nie może go wyciągnąć.
Ukah:
Ukahowi rzeczywiście się przewidziało. Nie te lata niestety posmutnial trochę po czym ruszył pomóc pewnej osobistości pomoc przy drzewie. Dla własnego bezpieczeństwa prawą dłoń trzymał przy mieczu. Nigdy nie wiadomo pomyślał Ukah i ruszył dalej ku pomocy.
Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej