Tereny Valfden > Dział Wypraw
Bo czasem przychodzi czas na poświęcenia
Thorbjørn:
Na Odyna - westchnął wojownik nie dostrzegając drogi wyjścia. Poprawił sobie pasek i podszedł cicho do drzwi. Zamiast od razu otwierać, przywarł do nich nasłuchują.
Ibnnin:
Usłyszałeś kroki. Ciche, drobne, acz wyraźne. Coś zbliżało się do drzwi, potem się oddaliło i znów zbliżyło. Patrol, można by pomyśleć...
ÂŻadnych głosów nie usłyszałeś, póki co, rzecz jasna...
Thorbjørn:
Thorbjorn zdziwiony tym co usłyszał, skupiając całe swoje umiejętności - spróbował jak najciszej otworzyć drzwi.
Ibnnin:
Pod siłą Twych mięśni drzwi ustąpiłi niemal natychmiast, wylatując z futryny i trzaskając o podłogę. Szmery jednak nie ustały, kroki w stronę drzwi także. Coś się zbliżyło, potem oddaliło. Tak jakby patrol nadal trwał, a hałas jaki spowodowałes, nie oznaczał nic.
Thorbjørn:
Mężczyzna pomyślał, że to dobra oznaka. Nie usłyszeli mnie - powiedział w myślach i ruszył w stronę głosów trzymając mocno toporzysko.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej