Tereny Valfden > Dział Wypraw
Próba Siły #10 - Rina
Rina:
Kobieta stanęła przed, o dziwo zamkniętą bramą. Chciała usiąść i czekać aż do rana lecz to nie byłby zbyt dobry pomysł. Myślała przez chwile po czym wpadła na jakże genialny i zarazem głupi pomysł. Zaczęła krzyczeć w stronę bramy. - Halo! Jest na tej bramie jakiś strażnik? Mała, słodka kobietka chce wejść do miasta.
Funeris Venatio:
No oczywiście że był tam jakiś strażnik, nawet kilku. Przecież była to brama miejska, to było duże miasto, które należało patrolować i pilnować go należycie. Nie można było sobie pozwolić, żeby ktoś niepostrzeżenie zakradł się pod mury. A Rinę zauważono już wcześniej, dwóch kuszników od mniej więcej minuty celowało w nią ze swoich broni. Z tym, że kobieta nie mogła tego dostrzec.
- Bramy zamknięte! Po nocach nie lza wchodzić! - krzyknął strażnik, mężczyzna raczej młody. Trudno było dostrzec jakieś jego szczegóły, gdy mrok skutecznie utrudniał widzenie. Stał w mroku, nie wchodził w zasięg płomieni pochodni.
Rina:
Kobieta zaczęła bawić się biustem. - Panowie, muszę wejść, tu jest niebezpiecznie. Dodatkowo czeka na mnie pewien rycerz z punktu rekrutacyjnego bractwa świtu. Wracam z zadania. Prosze, wpuśćcie mnie!
Funeris Venatio:
Strażnik wpatrywał się w kobietę bawiącą się biustem. Była całkiem dobrze widoczna, mógł podziwiać jej wdzięki i rozkoszować się nimi.
- No nie wiem, nie mogę zbytnio... - powiedział takim tonem, że Rina wiedziała, że on chce czegoś więcej.
Rina:
- No, słodziaki, zróbcie wyjątek. - powiedziała podrzucając swe krągłości jak dwie piłeczki. - Może nawet dam wam ich dotknąć. - powiedziała zalotnym tonem. - To jak bedzie miśki?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej