Tereny Valfden > Dział Wypraw
Krew i Honor
Ashog "Stalowa furia":
Miodek gwałtownie się zatrzymał i padł razem z tobą przygniatając cię. Zauważyłeś dwie strzały sterczące z boku kunia. Nad tobą zaczeły latać strzały.
DarkModders:
//To nie Miodek. Miodka zostawiłem przy zwłokach jaszczura i wziąłem jego ogiera.
I nagle znowu upadek i to bolesny. Koń przygniótł weterana nie dając mu możliwości wydostania sie spod jego ciężar, do tego te strzały. Były wszędzie, przeszywały powietrze świszcząc nieprzyjemnie. Nie próbował wstać. Zakrył głowę ręką i przycisnął sie bardziej do ziemi czekając na zakończenie deszczu strzał. Miał nadzieje że kompani odnaleźli pozostawionego Miodka i podążą za tropem.
Ashog "Stalowa furia":
Strzały ustały, Ashog zaś ruszył śladem Szeklana, odnalazł porzuconego konia i ruszył w las by po chwili odnaleźć jaszczura leżącego pod przygniecionym koniem. Postawił pawęż pod drzewem i pomógł towarzyszowi.
DarkModders:
Jaszczur wygramolił sie z pod uścisku końskiego ciała dzięki Ashogowi.
- Dzięki ci wielkie. Te sukinsyny muszą gdzieś tu mieć kryjówke. - powiedział do Ashoga. Przynajmniej deszcz strzał ustał.
Dwalin aep Durin:
Dwalin niestety nie mógł zatrzymać uciekinierów. Przykląkł przy swoim przeciwniku którego własnoręcznie zabił i zaczął go przeszukiwać. Kiedy skończył wstał i podbiegł do reszty. Psiakrew, uciekli. Nie ma czasu do stracenia, powinniśmy ruszać.
// Co znalazłem?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej