Tereny Valfden > Dział Wypraw

Krew i Honor

<< < (9/21) > >>

Dwalin aep Durin:
Dwalin spokojnie siedział na wozie. Nie zamierzał brać udziału w konwersacji. Jednak uważnie przysłuchiwał się rozmowie kompanów. Ashog miał racje, zabijanie demonów nic by mu nie dało. I no właśnie, czy z Meanebem można wygrać?, oby

Ashog "Stalowa furia":
// [member=25349]Szeklan z Tihios[/member] co z tobą?

DarkModders:
//ÂŚlub siostry miałem i nie miałem jak pisać. Już ruszymy dalej z wątkiem.

- Jedynie Isentor to może wiedzieć Ashogu. - powiedział do orka po czym pogonił konia by ten szybciej biegł. Po długim czasie dojechali na trakt prowadzący do Tihios. Teraz droga była prosta. Jaszczur wziął kawałek kiełbasy i nalał kubek miodu. Napił sie troche i zaczął zagryzać go kiełbasą. Miód był przecudowny.

Ashog "Stalowa furia":
Pod wieczór dojechali w pobliże miasta.


//Wprowadź nas, chciałbym do Niedzieli skończyc bo w Poniedziałek jadę do Warszawy na tydzień.

DarkModders:
Jaszczur szarpnął za lejce i spowolnił szkape. Przed bramami miasta pojawiła sie dobrze mu znana gwardia ludowa, która zatrzymywała każdego wjeżdżającego do miasta. Wóz był kilkadziesiąt metrów od bram miasta. Widząc je uśmiechnął się i odwrócił sie do kompanów.
- No to jesteśmy. Witam w moim rodzinnym mieście i gminie, czujcie sie jak w domu. - powiedział do was po czym szkapa potoczyła sie swoim tempem do bram miasta. Gwardziści ukłonili sie na wasz widok po czym wjechali do miasta.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej