Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stella Artois
Funeris Venatio:
- Za kogo ty mnie masz? Umiem się zachować - powiedział obrażony tak jakby trochę na niby.
Elizabeth:
- To dobrze. Liczę na ciebie - powiedziała uśmiechając się do niego.
- Może ze mną usiądziesz? I tak musimy trochę poczekać...
Funeris Venatio:
Krzysztof usiadł, cały czas się oglądając. Był czujny, chociaż zachowywał się naturalnie. Ewidentnie sprawdzał, czy przypadkiem wieść o jego zniknięciu nie dotarła już do tych, którzy na niego czyhali. Biegająca między ratuszem, aresztem i posterunkiem Bractwa rekrutka musiała wzbudzić zainteresowanie.
- No to co powiesz ciekawego, maleńka?
Elizabeth:
- Jedziemy wprost do Raschet, ale to pewnie się domyślasz. Wezmą nas ze sobą pewni mili handlarze, więc zapewne jakoś szybko tam nie dotrzemy...ale przynajmniej nie będziemy się rzucać w oczy.
Funeris Venatio:
- Jakby co to potrafisz mnie obronić przed bandziorami czyhającymi na moje życie? - powiedział, puszczając jej oczko.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej