Tereny Valfden > Dział Wypraw

Przyjaciel

<< < (8/22) > >>

Szarleǰ:
- A jak niby się zamierzasz bronić? - zdziwił się i pokazał trablinowi język.

Aiden:
- A wiesz jak łatwo udusić kajdankami? Jelcyn już tak 2 zbirów stracił, może czas na kolejnych? - mówił trablin

- Przysłał ich twój Traumata, Wygrali zawody ze mną o twoją głowę, także jesteś wolny możesz z nimi iść. - Powiedział Jelcyn tracąc cierpliwość słuchając przechwałek, niestety prawdziwych.

-
No to co, zaprowadzicie mnie do Traumaty? Czy wypuścicie poza tym lokalem? - Zapytał Trablin wychodząc z piwnicy i stając obok was.

Szarleǰ:
- Nie bój żaby, gremlin. Puścić Cię nie możemy, chyba, że lepiej płacisz - tutaj się wymownie uśmiechnął. - Krzywda ci się, tak czy owak, nie stanie. Dotrzesz do Traumaty, a sztuczek bym nie próbował.

Creed Canue:
Spokojnie trablonie, czy ty jesteś "przyjacielem" traumaty? Co możesz nam powiedzieć, gdyby przyszli my cię zabić nie grali by my w tą grę. Pomóż nam a my pomożemy tobie. - powiedział chowając miecz.

Aiden:
Gdy wyszedł na światło dzienne zauważyliście, ze wygląda dokładnie tam samo jak Traumata Malahar, nawet ma takie same ciuszki, tylko trochę ubrudzone, pożółkłe i zniszczone długim pobytem w tej piwnicy i szarpaniną.

- Nie jestem przyjacielem, raczej jego drugą twarzą, zajmuję się Czarnym Klifem gdy go nie ma, W końcu nie wszyscy z Czarnego klifu rozumieją sens współpracy w projekcie pod kryptonimem "Szara strefa", dlatego traumata siedzi u was, by przekonać cały czarny klif, wraz z kliką zwaną "ligą" i wzmocnić nasze struktury. Póki co sprawowało się to dobrze, jednak moja tygodniowa nieobecność musiała mieć wpływ, dlatego pewnie was po mnie wysłał, na szczęście. Tylko cholera, skąd on w ogóle wiedział, ze będę w Efehidon? Ten potwór mnie zawsze zaskakuje. To róbcie co macie zrobić, bo czas leci a ja na Czarny klif musze pędzić.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej