Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pęknięte naczynie
Creed Canue:
Jak karczmarz mówił był tam gdyż on sam otworzył ci drzwi i rzekł do ciebie -Czego tu chcesz, po co te piwa niesiesz? Skąd przybywasz. - powiedział do ciebie takim pewnym głosem.
Dael:
-Piwo niosę jedno dla Ciebie drugie dla siebie, bo o suchym gardle słabo się gada. A co do tego czemu tu jestem. To zostałem wysłany z zadaniem przez tajemniczego delikwenta z który przesiaduje w karczmie obieżyświat. Miałem wykonać Twoje polecenia a potem wrócić do mężczyzny z karteczką o wykonaniu zadania
Creed Canue:
Ciszej, bo ktoś jeszcze usłyszy, wejdź do pokoju. - powiedział nalegając abyś wszedł do pokoju, gdy już tam byłeś zamknął drzwi i zaczął mówić - Chodzi o to że moi chłopcy wyruszyli i ich kilka dni nie będzie a jakiś czas temu bandyci ukradli mi moją rodzinną misę która była przekazywana z pokolenia na pokolenie, twoim zadaniem jest to że masz odnaleźć ich i przynieść moją misę, musisz ich ukarać a odniesiesz sowite wynagrodzenie. - powiedział przyciszonym głosem żeby nikt inny nie słyszał.
Dael:
-Jak długi czas temu to się stało? I czy masz jakieś dokładniejsze informację na ten temat ?Nie wiem, ktokolwiek ich widział albo coś w ten deseń ? Zapytał Dael po wejściu do pokoju.
Creed Canue:
- Stało się to cztery dni temu, jest do złota misa a na niej wyryte jest "S" Mówią że ruszyli w kierunki jaskini, niby mają tam swoją kryjówkę ale nic nie jest pewne, idź to sprawdź bo może tam są a przecież w każdej chwili może już ich tam nie być prawda? Ruszaj. - krzyknął słowo "Ruszaj"
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej