Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pęknięte naczynie
Creed Canue:
Człowiek zabrał karteczkę i zaczął ją czytać, po chwili rzekł do ciebie - Tak ja, przysłał cię Eren, zgadza się? - nie czekając na odpowiedź zaczął mówić o zadaniu - konkretnie chodzi o to że w wiosce chmielowo sołtys ma pewien problem, jego ludzie wyruszyli a gdzie to ci nie powiem, więcej szczegółów dowiesz się na miejscu a jak zakończysz to pomyślnie to poproś go żeby wypisał karteczkę że udało ci się to zadanie, jakieś pytania? - powiedział chowając karteczkę do kieszeni by po chwili napić się piwa.
Dael:
[]-Chmielowo mówisz ? no dobra, jak trzeba, i tak przysłał mnie Eren.Poczciwy jaszczur.Dobra, to ja ruszam.[/i]Rzekł Dael po czym wstał od stołu upił łyk piwa i wyszedł z karczmy. -Muszę poszukać jakiejś podwózki do tej wioski, nie chce mi się drałować na piechotę. Pomyślał elf jednocześnie wychodząc z głównej bramy i kierując się drogą kierującą w stronę Atusel i jednocześnie Chmielowa.
Creed Canue:
Człowiek nic nie odpowiedział, zaś gdy wyszedłeś z karczmy nie zobaczyłeś żadnego wozu, dopieru po pół godziny marszu zobaczyłeś maurena który miał wyruszyć lecz przeszkadzało mu w tym kilku awanturników, nie mieli żadnej broni.
Dael:
Niestety gdy elf rozglądał się nie zauważył żadnego powozu ani podwózki. Postanowił więc ruszyć spokojnie na piechotę. Po pół godzinie marszu, zauważył maurena z wozem który mógłby służyć mu za transport gdyby nie kilku awanturników którzy przeszkadzali...Dael spokojnie podszedł do mężczyzn, i stwierdził: -Panowie, czy moglibyście zostawić tego biednego człowieka w spokoju ? W końcu nic wam nie zrobił, a wydaje mi się że nie ma sensu kłócić. Szczególnie że może się to ciut źle skończyć. Ostatnie zdanie powiedział bawiąc się strzałą wyciągniętą z kołczana, tak jakby sprawdzał jej ostrość.
Creed Canue:
Coś ustalili sobie na ucho, wychodziło na to że nie chcieli oberwać gdyż obrócili się i zaczęli sypać wulgaryzmami w stronę Daela i maurena, nie zamierzało się na walkę z nimi zaś ciemnoskóry rzekł do ciebie - Dziękuję ci, co mogę dla ciebie zrobić, gdyby nie ty to albo by mnie pobili albo zabrali cały majątek, w podzięce dam ci pięć grzywien gdyż jestem bardzo biedny i nie mam więcej ale mogę coś dla ciebię zrobić - mówił to do ciebie podając ci kilka grzywien i uśmiechając się przy tym do ciebie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej