Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Nawiedzone miasteczko

<< < (11/25) > >>

Rodred:
// Ok. Jeszcze masz jeden ze sztyletu? Hah właśnie sobie zdałem sobie sprawę, że w takim razie ja też mam 3 inkantacje. Nie wiedziałem, ze koncentracja je daje ;)

Lucas Paladin:
//Tak, faktycznie, jeszcze jeden ze sztyletu. Już. :)

Pojawił się kolejny problem. Ba, nawet cztery problemy! Lucas miał bardzo mało czasu na reakcję. Właściwie to nie miał czasu, więc gdy tylko spostrzegł, że wielki osiłek z wielkim młotem kieruje się w jego stronę, przemieścił się ok. 5 metrów za żołnierza, który stał na przeciw niego. Odwrócił się i nie czekając skumulował energię magiczną w prawej dłoni i wypowiadając: - Izeshar! - posłał pocisk esencji wprost w przerośniętego gościa z młotem, zostawiając popiół z jego ciała. Taki pokaz być może sprawiał, że maruderzy trochę się przerazili, Lucas natomiast nie zamierzał się upewniać. Gdy zbliżyli się do niego na około 5 metrów, rycerz zrobił coś, czego zapewne się nie spodziewali. Krzyknał - Aenye! - i oślepił wiązką światła całą trójkę. Nie było czasu do stracenia, więc ruszył ku najbliższemu. Sparował jego cios wyprowadzony na oślep i wyprowadził kontrę atakując w tors, w ten sposób, aby uniemożliwić swobodne oddychanie i natychmiast poprawił ciosem w głowę. Całość dopełnił podrzynając nieprzytomnemu przeciwnikowi gardło sztyletem. Dla dwóch pozostałych mścicel przygotował makabryczną niespodziankę. Zakreślił w myślach okrąg o średnicy 2 metrów, w którym obecnie znajdowali się oślepieni przeciwnicy i wypowiedział kolejne zaklęcie: - Izeshar upishosh! - wielki błysk spadł z nieba na dwójkę żołnierzy, czyniąc ogromne spustoszenie.

Użyte umiejętności: przemieszczenie
Użyte zaklęcia: pocisk esencji, błysk, błysk niebios (razem 4 formy inkantacji)
Użyte finiszery: sztylet

15x Bandyta

Rodred:
Zaraz po spuszczeniu słupa światła zdałeś sobie sprawę, że przecież jesteście w zadaszonym pomieszczeniu. Promień spopielił konstrukcję dachu powodując jego zawalenie. Walący fragment szybko pociągnął za sobą resztę już i tak uszkodzonego dachu waląc go. Ostała się tylko wieżyczka ratusza kiedy wszyscy zniknęliście pod stertą gruzu.
// Na przyszłość jak walczysz i jest powiedziane, że gdzieś jest iluś tam przeciwników, a ja opiszę ruch tylko kilku to nie znaczy, że reszty tam nie ma. Możesz opisać ich zachowanie i wyładować na nich resztę finiszerów, które Ci zostały ;)
Ocknąłeś się. Leżysz w ciemności przywalony nie wiadomo czym. Prawdopodobnie przetrwałeś tylko dzięki zbroi. Nie możesz wykonać niemal, żadnego ruchu.

Lucas Paladin:
Użyłem złego opisu. :D Sprawdź dokładnie działanie błysku niebios, on nie może niczego spalić, Isek już nam pisał o tym w wyprawie Bractwa, jak Fun chciał spalić sobie powróz. :P

Rodred:

--- Cytuj ---Uderzenie jest w stanie zwęglić na popiół wszystko, czego wytrzymałość wynosi mniej niż 26 punktów.
--- Koniec cytatu ---

//Czyli zwęgla a nie zapala? Na pewno? W sumie zwęglony dach też się może zapalić, ale w sumie nie dałem Ci czasu na reakcję, który pewnie powinien Ci przysługiwać.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej