Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Nawiedzone miasteczko

<< < (24/25) > >>

Rodred:
// Im, rzadziej odpisujesz tym bardziej tracę wątek i zapominam jaki jest cel tego wszystkiego :P Za każdym razem wymyślam nowy.

- Innych? Innego człowieka? Innego niewolnika? Innego humanoida? Innego zwierzęcia? Innego wampira? Inną wiedźmę? Aż wreszcie innego demona? Wszystkich traktujesz równo? A co z wyższym dobrem? Co z traktowaniem innego złodzieja? Innowiercy? Innego mordercy? Innego destruktora? Aż wreszcie kogoś o innym powołaniu? O powołaniu do niszczenia, o powołaniu do zabijania? Inny to bardzo ogólne pojęcie.

Lucas Paladin:
Sorry. :D

W głowie Lucasa kotłowała się tylko jedna myśl. Pyta o coś, co zostawia furtkę dla wielu rozwiązań. Próbuje mnie. Rycerz postanowił być spokojny. Odpowiedział: - Mój drogi, pytałeś bardzo ogólnie. Więc dostałeś ogólną odpowiedź. Zło jest bardzo szerokim pojęciem, nie sposób o nim odpowiedzieć jednym zdaniem. A powiedz mi, dlaczego ten, kto krzywdzi innych, niszczy, zabija, odbiera największy dar jakim człowiek został obdarowany przez bogów ma być traktowany jakby nic nie zrobił? Nie wolno wszystkich traktować równo. - wiele lat po Lucasie, w innym wymiarze powstał już system który miał równo traktować wszystkich. Nazwany czymś wspólnym, komunizmem. Jak się okazało był czymś strasznym. Oby Lucas nie musiał dożyć takiego dnia, gdy podobna ideologia zapanuje na tym świecie.

Rodred:
// Apropo komunizmu to on, w swojej założonej formie, byłby bardzo dobrym systemem. Inna sprawa, że tą ideologię wypaczono niemal tak samo jak Hitler wypaczył ideologię Niczego.

Wampir się uśmiechnął.
- A więc już mamy dziurę. Z jednej strony by być dobrym masz nie zabijać itd, z drugiej strony przecież nie jesteśmy równi więc wybiórczo możesz zabijać tych nie fajnych. Co za tym idzie, jak masz dobry argument możesz zabić pozostając dobrym. Ale weźmy idealny przypadek. "ÂŚwięty" rycerz zabił okropnego demona. Bo może. Bo demon nie jest równy. Lecz tym samym stał się zły bo zabił innego. W takim razie można go zabić bez konsekwencji. I koło się zapętla. Zresztą co to za dobroć która jest tak wybiórcza?

Lucas Paladin:
Lucas uśmiechnął się szeroko. Gdyby nie był rycerzem wampir mógłby powiedzieć, że paskudny grymas pojawił się na jego wargach. Rozumiał jego logikę, tylko, że on pewnej rzeczy nie rozumiał. Lucas wziął głęboki oddech i rozpoczął swój "wywód":
- Bardzo dobrze, tylko pewnej rzeczy nie rozumiesz. Ten, kto zabija, kto niszczy społeczność sam się z niej wyklucza, sprawia, że burzy się porządek, rodzi strach. Za dobro się nagradza, za zło karze. Niestety, czasem i tak bywa, że karą za wyrządzone zło jest śmierć i ktoś dobry musi nosić ciężkie brzemię odebrania komuś życia. Uwierz mi, zabijanie nie sprawia mi przyjemności, nie dlatego to robię. Robię to dlatego, żeby chronić. - po prawdzie Lucasa nużyła już ta gadka. Jak wiadomo poglądy są jak dupa, każdy ma swoją. Rozmowa o poglądach często się przeciąga, prowadzi do nierozwiązanych konfliktów i pogłębia niechęci. Rycerz nie miał na to ochoty. Ochotę miał raczej, żeby w końcu odpocząć. - Wybacz mą nieuprzejmość drogi gospodarzu, ale jestem zmęczony. Czy gdzieś na Twych włościach jest miejsce dla zbłąkanego rycerza, czy będę musiał nocą tułać się przez bagna?

Rodred:
Wampir przewrócił oczami.
- Tylko rozwinąłeś to co ja powiedziałem. Nic nie tłumacząc. Intencje nie są istotne. Chyba zdajesz sobie z tego sprawę i nie muszę ci tłumaczyć dlaczego. Nie chodzi też o to czy ci to sprawia przyjemność czy nie. Skoro zabijasz to sam burzysz porządek i rodzisz strach wśród tych, których uważasz za złych. Tak, że mogę cię zabić, żeby chronić tych których ty zabijasz. Jest to jak najbardziej zgodne z twoją logiką.   Zakończył po czym odpowiedział na twoje pytanie o pokój.
- Jest. Zaprowadzę cię gdy skończymy wątek. Jak jesteś zmęczony to sobie usiądź.  Powiedział oschle.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej