Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zapach mięty i bazylii
Gaorth:
- Czy pan potrzebuję pomocy w jakiejś sprawie? - Powiedział Gaorth drapiąc się po głowie.
Funeris Venatio:
- Ja? To ty wyglądałeś, jakbyś potrzebował pomocy. Ja mam się dobrze. Wracam teraz do domu, rzepę już sprzedałem.
Gaorth:
- Chyba też powinien iść do domu albo zająć się czym innym niż siedzeniem przy południowej bramie - Odpowiedział do staruszka niezdecydowanie Gaorth
Funeris Venatio:
//Ja na ten przykład czekam na to, aż odpiszesz. Co ty teraz robisz? Nie wiem.
Mała podpowiedź: przeanalizuj to, co powiedział Ci w moim poprzednim poście handlarz. Zwrócił na coś uwagę, powiedział coś interesującego, intrygującego, ciekawego? Może coś zrobił/robi/będzie robił? Skoro nie masz konkretnego celu w wyprawie, to musisz go jakoś znaleźć. Ten sam problem miałeś w zadaniu szkoleniowym do Bractwa. Spotkałeś tam niziołka, któremu chciałeś pomóc wstać. Ten niziołek mówił Ci, że goniła go bestia, której szukałeś. Ty go zostawiłeś i poszedłeś przed siebie. Ominąłeś bezpośrednią wskazówkę i podsuniętą Ci postać. Teraz też masz podsuniętą postać i bezpośrednią wskazówkę. Działaj. Ale przede wszystkim - MYÂŚL.
Gaorth:
- Czy ostatnio w okolicach południowej bramy w Efehidon zdarzyło się coś nadzwyczajnego? - Zapytał ciekawsko Gaorth pana handlarza.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej