Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pośród traw i starych drzew: Szeptucha
Kenshin:
- Prowadź bracie.
Mówił idąc już za Proganem i Iwaerinem, ork nie był zbyt mały, żeby podróżować przeć las, więc zahaczał o gałęzie, mniejsze krzaczki tworząc więcej hałasu niż stado dzikich zwierząt zwłaszcza, ze o tej porze las żył swoim życiem! Wszędzie było słychać pracujące owady, śpiew ptaków oraz odgłosy drobnych zwierzątek, które zagrożenia nie stanowiły. Kenshin osłaniając się, przed krzakami przemówił łamiąc tą piękna ciszę, ład i porządek natury.
- Możecie więcej opowiedzieć mi, o tej kobiecie Szeptucha?
Iwaerin:
- Szeptucha to utalentowana kobieta. Ventepi obdarzyła ją łaską rozmowy ze zwierzętami jeszcze kiedy była dzieckiem, przez to zdołała połączyć się ze zwierzętami. Pod swoją władzą ma wiele zwierząt. Może wniknąć w ich ciało, przez co walczy dzięki nim, poluje i patroluje lasy.
Thulhu:
Ruszyłem za nimi spokojnie. Byłem Jaszczurem, moja rasa wędrowała bardzo wiele swego czasu. Potrafiłem, sobie poradzić w prawie każdych warunkach. Rozglądałem się wokół, wypatrując wszelkich niedogodności i problemów, które mogą nastać mi na drodze. Jednak, nie widziałem w tym większego problemu. Szedłem spokojnie, słuchając rozmów starszych stażem z konkordu. Po chwili się przełamałem i zapytałem się:
- O co chodzi z tą plagą?
Progan:
- Plagą nazywane są wszystkie.... - zaczął opowiadać monotonnym głosem Progan
Kenshin:
- Dziękuję Iwaerin. Kobieta otrzymała cenny dar do samej bogini! Będzie zaszczytem spotkać wybrankę Ventepi, która otrzymał to, co każdy by chciał, nie mogę doczekać się spotkania z nią.
Mówił bardzo entuzjastycznie i radośnie. Kobieta była tajemnicą, którą chciał odkryć i poznać. W miedzy czasie Progan wyjaśnił jaszczuroczłekowi wszytko o pladze i jej niebezpieczeństwach, z którymi przyjdzie się mierzyć nawet mu! Na szczęście nie jest sam i może liczyć na swych braci i siostry ze zgromadzenia!
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej