Tereny Valfden > Dział Wypraw
Do Ekkerund i nazad
TheMo:
Prowizoryczne obozowisko było zwinięte w chwilę. Gienio odwiązał konia i przygotował go do dalszej wędrówki. Sam znów zajął miejsce woźnicy, a Wiesio usiadł na wozie przy beczkach. Wyjął swój pistolet i nauczony wczorajszym wydarzeniem zaczął go ładować zawczasu.
Kazmir MacBrewmann:
- Powiedzta mnie jedną rzecz kuźwa. Kim do chuja jest ten Vladimir i czemu niby sprzedaje trucizne? Spytał siedząc na wozie.
TheMo:
-Po co jeden z najbogatszych ludzi na Valfden i alkoholowy oligarcha miałby sprzedawać truciznę?
-Dyć po jego alkoholu się ślypnie!
-Nie ma na to dowodów. To prędzej ktoś mu opinię niszczy.
-A te jego wystympki?
-Oj Gienio, jak ty wierzysz w plotki.
Po tej odpowiedzi rozmowa ucichła, atmosfera stała się jeszcze bardziej nieprzyjazna a woźnica znów popędził konia.
Kazmir MacBrewmann:
Pierdole to, zrobie swojo robote i przyjrzę sie temu Vladziowi... Poprawił się na wozie i milczał resztę drogi.
TheMo:
Reszta krasnoludów też milczała.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej