Tereny Valfden > Dział Wypraw
Do Ekkerund i nazad
Kazmir MacBrewmann:
- Ej! Będziesz tego potem żałował! Ryknął rzucając się na Gienia by go przytrzymać.
- Ja wiem że twój brat to chytry naiwny skurwysyn ale to nie jest kurwa wyjście!
TheMo:
-Niy jes? Przeca on sprzyda się Vladimirowi! Tyn ciul sprzedoje trujący alkohol. Jeno my się nie dajemy i tyn dziodyga mo problem
Ochłonął trochę i schował sztylet za pas.
-Słuchej! Trza go powstrzymoć. Tyś jes najemnik to prześpij się z tym i jutro zadziołosz. Sporo piniędzy momy, mnie stoć.
Potem poszedł z powrotem spać.
Kazmir MacBrewmann:
Kazio również poszed spać.
TheMo:
Reszta nocy minęła spokojnie. Przyszły pierwsze promienie słońca, a ptaszki zaczęły ćwierkać. Krasnoludy obudziły się i zaczęły przygotowywać się do dalszej podróży. Nie odzywali się, jedynie wymieniali spojrzenia.
Kazmir MacBrewmann:
Kazmir miał przynajmniej czyste sumienie. Wstał i czekał aż ruszą.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej