Tereny Valfden > Dział Wypraw

Do Ekkerund i nazad

<< < (11/27) > >>

Kazmir MacBrewmann:
- Ej! Będziesz tego potem żałował! Ryknął rzucając się na Gienia by go przytrzymać.
- Ja wiem że twój brat to chytry naiwny skurwysyn ale to nie jest kurwa wyjście!

TheMo:
-Niy jes? Przeca on sprzyda się Vladimirowi! Tyn ciul sprzedoje trujący alkohol. Jeno my się nie dajemy i tyn dziodyga mo problem
Ochłonął trochę i schował sztylet za pas.
-Słuchej! Trza go powstrzymoć. Tyś jes najemnik to prześpij się z tym i jutro zadziołosz. Sporo piniędzy momy, mnie stoć.
Potem poszedł z powrotem spać.

Kazmir MacBrewmann:
Kazio również poszed spać.

TheMo:
Reszta nocy minęła spokojnie. Przyszły pierwsze promienie słońca, a ptaszki zaczęły ćwierkać. Krasnoludy obudziły się i zaczęły przygotowywać się do dalszej podróży. Nie odzywali się, jedynie wymieniali spojrzenia.

Kazmir MacBrewmann:
Kazmir miał przynajmniej czyste sumienie. Wstał i czekał aż ruszą.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej