Tereny Valfden > Dział Wypraw

Do Ekkerund i nazad

<< < (13/27) > >>

Kazmir MacBrewmann:
I tak jechali aż...

TheMo:
Aż Gieniowi nie odezwały się jelita i zatrzymał konia, by skoczyć w krzaki. Wieso uniósł pistolet przed siebie.
-Powiedziałeś mu? Dobra, jak chcesz to zmieniamy warunki. Ja ci zapłacę ile chcesz, a potem powiesz, że napadli nas bandyci czy coś.

Kazmir MacBrewmann:
- Niee, prędzej zapierdole Ciebie chytry skurwysynu. W moich stronach wisiałbyś już na szubienicy... Własnego brata? By sprzedać biznes jakiemuś bandziorowi?!

TheMo:
//Pamiętaj, że Kazmir nie wie o Vladimirze.

- Gienio też nie święty. Pewno na mnie poluje. I teraz opowiada jakieś plotki. Jeśli chcesz wiedzieć to ojciec nie był chętny przekazywać mu tego interesu, bo wiedział, że spartoli.
Powiedział i schował swój pistolet. Gienio za ten czas wrócił i zajął swoje miejsce woźnicy, po czym ruszył dalej.

Kazmir MacBrewmann:
- Możecie się pozabijać, ale nie przy mnie. Mam to aep arse! Ryknął. Poprawił się na wozie i trzymał rękę blisko topora.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej