Tereny Valfden > Dział Wypraw

Do Ekkerund i nazad

<< < (8/27) > >>

TheMo:
Kiedy wróciłeś, Wiesio już nakładał kaszę z mięsem, którą ugotował w garnku.

Kazmir MacBrewmann:
- Mmm, ładnie pachnie. Mięsko, ognicho, miodek... brakuje tylko upierdliwego barda, pyskatej pół-driady, uczciwego wampira i siwego zabójcy potworów ze skrupułami. Rzucił wesoło, biorąc swoją porcję i siadając przy ogniu.

TheMo:
Krasnoludy ponownie zaśmiał się z twojego żartu i wzięły się za jedzenie.
-Zapomniałeś o dezerterze w czarnej zbroi.
Słońce już prawie zaszło. Gienio co trochę dokładał patyków, by ogień dawał światło i ciepło. W końcu wszyscy się posilili i ułożyli się w swoich śpiworach, które były idealne dla krasnoludów.

Kazmir MacBrewmann:
Kazmir poszedł spać, chrapał jak chory kot.

TheMo:
Jednak Gienio chrapał jeszcze głośniej. Wiesio wcale nie spał. Delikatnie podniósł się na łokciach i zaczął szeptać do ciebie.
-Kazio! ÂŚpisz?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej