Tereny Valfden > Dział Wypraw
Do Ekkerund i nazad
Kazmir MacBrewmann:
- Teroz to jużcik nie. Krasnolud obrócił się na plecy, puścił cichacza, mlasnął głośno patrząc w nocne niebo.
- Gienio tak zawsze daje?
TheMo:
-Właśnie chodzi o Gienia. Ojciec w testamencie zapisał nam po połowie swojego biznesu. Jednak Gienio nie ma głowy do interesów. Ja chce się rozwijać. Mogę wejść w spółkę z największym handlarzem alkoholi na Valfden, ale on mi to blokuje. Jesteś najemnikiem, prawda?
Kazmir MacBrewmann:
- A no jestem najemnikiem, największy mówisz? A kto to że zapytam z ciekawości?
TheMo:
-Vladimir Niput. Dobry człowiek. Nie dość, że sporo zarabia to połowę oddaje biednym. Ostatnio złożył mi propozycję wejścia w spółkę. Tylko ten idiota nie pozwala. Według prawa nic nie mogę zrobić bez jego zgody. Musisz wbić mu do łba żeby zmienił zdanie. Nawet tym toporkiem. Zapłacę ile żądasz.
Kazmir MacBrewmann:
- O nie nie, jestem najemnikiem, żołnierzem do wynajęcia. A nie pierdolonym zabójcą. Czemu Genio nie chce robić z nim biznesu co?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej