Tereny Valfden > Dział Wypraw
Do Ekkerund i nazad
Kazmir MacBrewmann:
- Uuu, nieźle. A my kurważ mać z Ardenos się pierzemy. Demony co i rusz szturmują umocnienia na przełęczach do Arog. Bogom kurwa dzięki za armaty i muszkiety! - zawołał - I za Kruczych Braci, właśnie kurwa... słyszeliście o Aragornie? Komandor XVI Komturii. Mój pluton miał go odnaleźć...
TheMo:
- Hrabia Tacticus...
- ... pije razem z Rasherem. Dużo zrobił dla królestwa i dla Ekkerund, aż w końcu i jego szlag trafił. Jak chcesz go odnaleźć to idź na cmentarz.[/i]
Rozmowni towarzysze nieco ucichli. Nawet wiatr to zrobił.
Kazmir MacBrewmann:
Kazmir posmutniał, jego pluton trafił szlag, jego misję też. No i wizja szybkich posiłków jakby się oddaliła.
- Kurwa mać... tyle wysiłku na nic.
TheMo:
Po podróży w milczeniu usłyszeliście bzyczenie. Gdy dojechaliście bliżej zobaczyliście kilka krwiopijców nad jakimś truchłem. Te momentalnie wyczuł waszą obecność i zaczęły lecieć w waszą stronę. Gienio z całych sił trzymał lejce próbując uspokoić konia i recytował przy tym wszystkie krasnoludzkie i niekrasnoludzkie przekleństwa, a Wiesio w pośpiechu wyjął swój pistolet i zaczął go ładować. Tak, dopiero teraz to robił.
4x Krwiopijca
Kazmir MacBrewmann:
- Ehh kurwa... Kazmir dobył toporka i zeskoczył z wozu, wtedy też jeden z krwiopijców najwyraźniej zwabiony klątwami Genia przyspieszył. Krasnolud chwycił topór oburącz i sam natarł na owada zamachując się w odpowiednim momencie i trafiając prosto w... no w owada. Tak że ten spadł na ziemię pozostawiając krwawy ślad na "Bronku". Tak jakoś się Kaziowi nazwała siekierka w trakcie walki. Drugi zaatakował niemal od razu po padnięciu pierwszego, brodacz unikał żądła jak mógł aż w końcu znalazł lukę i celnym ciosem topora rozpłatał owada. Pozostałe dwa...
2x krwiopijca
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej