Tereny Valfden > Dział Wypraw
Szlakiem Chmielowych pól
Silion aep Mor:
Krasnolud zrobil tak -_-. - Nie wyobrazam sobie jak piekna kobieta moze charowac w kopalni... A co do najemnika. No coz, potrzebowalem kogos do zarzadzania moimi finansami. Bo wiesz, rzadko bywam w domu. - poslal jej oczko. - I jak to twoje zlecenie? Wyszlo ci?
Armin:
Armin zrobiła tą samą minę co towarzysz i powiedziała:
- Niezbyt... To trwało za długo i zrezygnowałam. I dwa tygodnie z życia wyjęte... - czarnoskóra zaczęła rozglądać się na boki. Widziała o wiele ładniejsze domy niż te w podgrodziu. Chciała mieć też ładny dom, taki z kwiatami i aby był zadbany i kolorowy. Ale były to tylko marzenia... - Daleko ten twój dom? - spytała kobieta.
Silion aep Mor:
Sil strzelil jej kuksanca w bok. - Co sie tak smutasz... Dom? Jeszcze kilka krokow.
Szliscie jeszcze chwile az wkoncu staneliscie przed okazalym domem.
Krasnolud usmiechnal sie do maurenki. Zapukal do drzwi, byl to jego dom. Dlaczego pukal? Bo mogl.
Drzwi otworzyla czarnoskora Milva.
Byla lekko zmieszana widokiem szefa w towarzystwie innej czarnoskorej i wilka.
- Sil czemu pukasz? Mogles normalnie wejsc. - spojrzala na Armin. - Witaj, jestem Milva, spotkalysmy sie w sklepie tak?
- Pukam bo moge...
Armin:
Armin zmierzyła czarnoskórą swoim chłodnym wzrokiem. Długie, proste włosy oraz słodkie, naiwne spojrzenie. Jak ktoś taki może przeżyć w świecie pełnym potworów? Walczyć pewnie też nie umie... Tragedia. Co mężczyźni widzą w takich kobietach? Chyba wszystkim chodzi tylko o jedno...
- Ta, w sklepie. Jestem Armin. Miło cię poznać. - lekko uśmiechnęła się. - A to jest Ares. - wskazała na wilka. Ares stał spokojnie przy pani, wiedział, że na razie nie ma powodu, by atakować. - No Sil, mów to co miałeś powiedzieć. - powiedziała do swojego przyjaciela.
Silion aep Mor:
Krasnolud sie zmieszal. - Ach. Tak. Milva, wybywam na wakacje do Chmielowa. Zajmij sie moimi finansami i domem. - rzekl spokojnie.
- Jasne, nie ma problemu. Po to jestem. - usmiechnela sie zyczliwie. - Droga Armin, nie martw sie, nie odbiore ci Siliona. Nie jestem jego kochanka. - ta wypowiedz byla odpowiedzia na jej zabojczy wzrok.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej