Tereny Valfden > Dział Wypraw
Miła woń
Silion aep Mor:
//Piszesz strasznie chaotycznie, musialem przeczytac to kilka razy zeby cokolwiek zrozumiec. Jak splunales w oczy bandycie stojacemu za toba? Miales sztylet na gardle. Nie napisales konkretnych ciosow itp. Niby jest tetnica, oko itp. Ale wiesz... Inni prowadzacy podejrzewam ze tez zwrociliby na to uwage. Nie chce cie karac tak wiec cofam. Opisz to jeszcze raz. Kleczysz i masz noz na gardle.
Silion aep Mor:
//Powinienes napisac to jako drugi post. <ignorant>. Masz potencjal bojowy wiec mozesz ubic dwoch sztyletem... ;) Nie bede juz matudzil. Nastepnym razem nie edytuj tylko nowy post piszesz od nowa.
Po sprawnej akcji jaszczura bandyci lezeli na glebie czy raczej podlodze. Jeden z nich mial wbity w oczodol sztylet. Dwoch lezalo ogluszonych. Ugryziony bandyta trzymal sie za szyje oszolomiony i krwawil, nie wgryzles sie w aorte przez co wciaz zyl.
//3xBandyta.
2ch lezy ogluszonych.
Trzeci lezy oszolomiony i krwawi z szyi.
Thulhu:
Podszedłem spokojnie, do bandytów śmiejąc się przy tym głupkowato. Będąc, wyraźnie dalej pod wpływem. Oszołomionych zarżnąłem niczym zwierzęta. Na to miast 3 w w akcie miłosierdzie, pozwoliłem mu zejść przedwczesną śmiercią, przebijając mu serce nożem .
Silion aep Mor:
//Nie masz przypadkiem tylko 2ch finiszerow na sztylecie?
Thulhu:
//To niech leży i krwawi.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej