- Proszę. Powiedziała odstępując od drzwi.
- Nie spodziewałam się Ciebie tutaj. Nie powiedziała tego z niechęcią.
- Postaw to... Rozglądnęła się po pokoju.
- O tam. Wskazała stoliczek po drugiej stronie łóżka. Ona sama wskoczyła na nie i opatulona w kołdrę usiadła przy łuku.
- Pozwól, że dokończę. Nie mogę tego tak zostawić. Po czym zabrała się do smarowania łuku.
Gdy wszedłeś w głąb pokoju zobaczyłeś, że ściany są obwieszone trofeami. Jest tam zwykły dzik czy niedźwiedź, ale zobaczyłeś też głowę goblina wyjątkowo dużego. Byłeś już całkiem zaskoczony gdy zobaczyłeś czaszkę wiwerny z wyraźną dziurą po strzale dokładnie między oczyma. Była też tam harpia, zębacz, sirin, paradarak i wiele innych dziwnych stworzeń.
- Wybacz za ten bałagan. Mruknęła bardziej dla formalności niż uznając iż mogło by Ci to rzeczywiście przeszkadzać.
Przy jednej ze ścian zobaczyłeś ogromną otwartą szafę. Centralne miejsce zajmował w niej owy łuk. Pod nimi długi łuk nad nim krótki. Wkoło wiele sztyletów mieczy, noży do rzucania, mikstur, pasów, dwa pistolety, kołczany strzał, prochownice pełne prochu i kul. Istny arsenał. Jednak to co cię najbardziej zaskoczyło to półka pełna zwojów i... run.
Po lewej od szafy ciągnie się długi regał pełen starych książek. Zauważyłeś, że część z nich jest w nowożytnym drakońskim.
