Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Alchemik druidowi bratem

<< < (93/119) > >>

Mourtun:
Spojrzal na kobiete. - Rino! Jesli kiedys zrozumiesz co dla ciebie zrobilem i stwierdzisz ze ci na mnie zalezy to mnie znajdziesz w tym lesie. - podszedl i poglaskal ja po policzku. - To dostane jakas pochodnie? - zapytal.

Rodred:
- Zależy mi na tobie głupku!  Obróciła się i popatrzyła Ci pełnym złości spojrzeniem prosto w oczy.
- I nie znajdę cię w tym lesie bo cię zje pierwszy lepszy kretoszczur. Pochodni nie dostaniesz. Jak chcesz się zabić to poproś Shani ona nie ma oporów przed zabijaniem. Jeżeli jednak rozum Ci wrócił do głowy to siadaj z nami do ogniska.

Mourtun:
- Nie zje mnie zaden kretoszczur! - rzekl oburzony. Podszedl do elfki i przytulil ja. - Dobrze, zostane! Jednakze rano wyruszam. Nie moge wiecej tracic czasu. - rzekl pewnie.

Rodred:
Też cię przytuliła.
- Wyruszysz i gdzie się udasz? Jak na północ to równie dobrze możesz się teraz zabić. Lepiej zostań tu z nami bo robimy jeszcze jedno duże polowanie i wracamy.  Rina się obróciła i objęła cię jedną ręką prowadząc do ogniska. Widzisz, że Shani siedzi i smutno na ciebie patrzy.

Mourtun:
- Chcialem udac sie do wioski druidow, tylko powiedz mi czy to ma teraz sens? - zapytal niepewnie. Usiadl i przytulil sie. Spojrzal na Shani. - Shani! Przepraszam cie za ten wybuch zlosci, poprostu mam tych druidow na sumieniu. - mowil z troska. - Co sie dzieje?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej